Gofera bym jadł

„Oj jakbym ja zjadł

wiecie gofera.

Z bitą śmietaną

takiego jak z PeeReLa!

Takiego grubego

dobrze suchego.

Po prostu bym zeżarł

gofera świeżego.

Takiego z maszyny.

Nie roboty domowe.

Takiego bym zeżarł,

ale u nas to cudo nowe.

A nawet nie nowe

ino całkiem nieznane!

Nosz kurna chata

a podobno my cywilizowane.

Nosz kurna chata

a taką mam ochotę.

Ptaszydło za to za oscypkiem

jęczy jak miernota.

Każdy czego chce.

Masław małosolnego.

Ale zjeść go nie może

bo by dostał udaru żołądkowego.

Ech! Świat jest okrutny.

Ech, te żołądki!!!

A co jeśli ten gofer

załatwiłby mi flaczątka?”

Oj i tak bym zjadł.

Świeżego…

Ze śmietaną!!!

Day 2218 of teaching how to be a bear… You can wear everything you can afford, but it does not matter that you should become this what you wear!!!

Day 2218 uczenia jak misiem być… Możesz nosić to, na co cię stać, ale nie znaczy to, że musisz stać się tym, co nosisz!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Gofera bym jadł została wyłączona

Racuch

„Pan Racuch był chory

i konał na patelni.

Wszyscy mu mówili

coby żył i był dzielny.

Ale on już nie chciał

być na tym świecie,

gdzie nikt nie kocha glutenu

ni masła, śmietany

i cukrowych uniesień.

Zbuntował się i konał

na ogniu dość wolnym,

bo nie mógł se podwyższyć

a nikt mu nie chciał pomóc.

Konał se i konał

i w ogóle dramę robił,

w końcu się przyrumienił

i był bardzo dobry…

Dobry był no bardzo

zjeść się nie chciał dać,

ale kto tam racucha

o wolę pytać ma?

Zjedli go i tyle.

A potem skupczyli.

I tyle z tych dram w morale.

Wot nieważne one

i zawsze innym końcem wylane.”

Ech…

Ludzie w dzisiejszych czasach zwyczajnie źle jedzą i dlatego…

Taki ciągle ból dupy mają!!!

Day 2217 of teaching how to be a bear… Not everyone has to, not everyone should, sometimes everyone just can’t bare it!!!

Day 2217 uczenia jak misiem być… Nie każdy musi, nie każdy powinien, każdy czasem już nie wytrzymuje!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Racuch została wyłączona

Białe noce!!!

„No wiecie je mamy

one białe noce.

Ciemno od północy

o trzeciej widzę cię.

Niby słonka nie ma

ale jasno dziwnie.

Szarawo i biało

jakoś tak przejrzyście.

Kiepsko się sypia

ogólnie kijówa.

Marzy mi się ulewa

taka całkiem duża.

A z nią te chmurzyska

a z nią i ciemności.

Tylko bez błyskawic

boję się światłości.

Boję się oj boję

oczka mam zmęczone…

Ech, tęsknię za zimą

gdy dni są znikome…”

Ech…

Ciemność jest fajna.

Smakowa.

Day 2216 of teaching how to be a bear… Therefore I am telling ya all, this modern word weird heroes have!!!

Day 2216 uczenia jak misiem być… Ten nowoczesny świat zaprawdę dziwnych ma bohaterów!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Białe noce!!! została wyłączona

Poranek

„Ach piękność tych różów

one pomarańcze

słonko się budzi

wychodzi urocze

wszystko się mieni

choć nie budzi

pięknie jest mocno

oranżem niebo brudzi

oświetla okna

oświetla dachy

o rany ale spektakl

za darmo i uroczy

wszelakie kompozycje

wszelakie wzory

ech piękne to piękne

żadne potwory

i mazy i rysy

no i podświetlenia

Czy mnie to cieszy?

Nie, mam w sobie ino zgorszenia.

Mam w sobie wkurwa.

Mam w sobie doła.

Dlaczego pytacie?

Bo dla mnie noc

niespaniowa była!!!”

Zieeeeew!!!

Ech.

No tak.

Day 2215 of teaching how to be a bear… In fact, to be honest, you still know so little!!!

Day 2215 uczenia jak misiem być… Nie, tak naprawdę wciąż niewiele wiesz!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Poranek została wyłączona

Foodporn

„Po pierwsze nie rozumiem

czemu się to tak nazywa.

Wiecie, trochę zboczenie

tak hot doga… tykać.

Po drugie rozumiem

fotka mego jedzenia.

Zawsze one piękne

można się nim dzielić.

Ale czy to porn jest?

Wiecie co, tak do misia?

No bez urazy, ale się kisiaj!

Kisiaj się ogólnie

kisiaj się wszelako.

Z pornem do mnie nie strzelaj

z tym ode mnie daleko!

No ale jest ten food porn

może to ludzi podnieca.

Wiecie, to dziwne stworzenia

więc… ech, niech im się porn zmienia.

Niech się dziwnie cieszą

z onego nazewnictwa.

Ale mnie wciąż coś dziwnie

jak patrzę na pieczeń czy pizzę…

Jakieś niepokoje.

Jakieś może lęki?

Ech… lepiej czasem

pewnych spraw być nieświadomym.

Serio, mówię wam serio

szczególnie z pornostrony!!!”

Hihihi.

No co, taka podwawelska czy krakowska… mniam!!!

Ech!

Day 2214 of teaching how to be a bear… Always feed those first, who can eat you!!!

Day 2214 uczenia jak misiem być… Zawsze karm najpierw tych, którzy mogą cię zjeść!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Foodporn została wyłączona

Ruchy ruchy!!!

„Ruchy, ruchy

no nie siedź na zadku.

Ja posiedzę za ciebie

zapłać mi zadatku!

Tutaj masz paypala

więc się pośpiesz,

a potem do roboty

bo jeść coś trza.

Jeść coś trza

i z gołą dupą nie chodzić.

Serio, serio serio…

w końcu się ochłodzi.

W końcu się nie będziesz

tak bardzo pocił.

Nie ma boja

posiedzę za ciebie,

a ty won do roboty.

Ruszaj ruszaj się mocno.

Ruszaj i myślowo.

Ruszal manualnie,

ruszaj fizycznie

możesz i dansować.

Ale ruchy, ruchy!

Dalej, ruchy ruchy.

A jak nie

to zdzielę cię z poduchy.

Zdzielę cię z poduchy

grochem wypełnionej.

Ech, no serio serio…

przeszkadzasz mi w mojej.

W moim poświęceniu

w moim siedzeniu!

Dalej, ruchy człowieku

nie miej mnie na sumieniu.”

Hihihi.

No co.

Ruchy!

Day 2213 of teaching how to be a bear… Smile, it confuses humans who wanna harm you so easily!!!

Day 2213 uczenia jak misiem być… Uśmiechaj się do tych, co krzywdzić cię chcą, wtedy nie będą wiedzieć co się dzieje!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Ruchy ruchy!!! została wyłączona

Paniusia

„W klapkach na skałach

panikuje paniusia.

Może i jednak

chce jej się siusiać?

Może jakoś wiecie

nie w tym miejscu jest.

Albo jej Szanelka

zaplątała się w bez?

A może jej chodzi

o jakiegoś robala?

Już nawet nie mówię

że w klapkach po skałach

się nie zapierdala.

A może to jaszczurka

wąż czy gekony?

Smoki jakieś, krakeny…

a tam może performance?

Wiecie, YouTube, Instagram.

Może jednak teatr?

A może ma potrzebę

choć ona niszczy me uszy,

a może po prostu

to ją jakoś wzruszy?

Chyba się nie będę

wiecie jakoś wtrącać.

Niech se wrzeszczy

… cholera.

Chyba w krzyku swym

jest szczera.”

Czasem lepiej nic nie mówić.

W końcu podobno każdy ma mózg.

Podobno?

Day 2212 of teaching how to be a bear… Yes, such people who eat strange things, exist!!!

Day 2212 uczenia jak misiem być… Tak, istnieją tacy, co dziwne rzeczy jadają!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Paniusia została wyłączona

Czy ja mogę do kina

„Nie, film mnie nie interesi

ale popcornu mi się chce

i wygodnych siedzeń.

Drzemki z dobrym żarciem

całkiem śmieciowym

i jeszcze może braku rozmowy.

Może i pustego kina?

Wiecie, niszowe show.

A może niech zwyczajnie

ludzie gdzieś indziej są.

No i jeszcze wielkości

wiecie, onej sali.

Na krzesłach się rozwalenia.

Czy mogę liczyć na brak robali?

No i na czyste podłogi?

I wygodne poduchy?

No co… każdy ma swoje

dziwne pragniuchy.

W kinie wiecie byłem

chyba na Titanicu.

A może na Władcy Pierścieni…

Masław chrapał jak dziki.

Była też Evita…

Ptaszydło ryczało

i z babeczką z boku

chusteczkami się wymieniało.

Obydwaj faceci, od babek strony

patrzyli na siebie

nie rozumiejąc wrażliwej zony.

I tyle doświadczenia

mam z wielkim kinem…

więc może bym się skusił

ale ono za morzem

co wietrzne i zimne.

Co faluje i wielce

pierniczy mi błędnika.

Walić to, położę się do łóżka

i obejrzę Netflixa!!!”

Hihihi.

A co!

Możem nieświatowy, ale…

Day 2211 of teaching how to be a bear… Rules exist to be observed!!!

Day 2211 uczenia jak misiem być… Reguły istnieją po to, by je obserwować!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Czy ja mogę do kina została wyłączona

Girka

„Ciężarek jeden

stopę kiedyś spotkał.

Wiecie, może się zakochał

tak bardzo mocno?

Może jakoś dziwnie

miał w sobie uczucie.

Chciał się wiecie zbliżyć

i zepsuł love beauty.

Wrzask się wielki podniósł

właścicielki stopy.

Ból się wielki rozlał

choć ciężarek niewielki.

Niebieski też wiecie

a stopa taki kolor kocha,

więc no dlaczego

teraz go odpycha.

Czemu dziwnie skacze

na innej stopie?

Tej, co go nie interesuje

wcale, lecz to wcale?

Czemu nie na niego

uwagę zwraca…

oj biedny ciężarek

złamane serce ma, ha!

Złamane ma serce

ze stopą nie wiadomo.

Ale z tej miłości

nic nie będzie,

sorry!

Nie wtedy, gdy nagle

na wybrankę skaczesz.

Się to napad nazywa

nie wyznanie sercowych znaczeń!!!

Poczekaj, przeczekaj

może napisz lista.

Polecam też biżuterię

ale na razie spieprzaj

odległość niech będzie bezpieczna.”

Wiecie…

Czasem lepiej się oddalić i przeczekać.

Co ja tam gadam, zawsze jest lepiej!!!

Day 2210 of teaching how to be a bear… Even happiness can be overdosed!!!

Day 2210 uczenia jak misiem być… Nawet radosność można przedawkować!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Girka została wyłączona

Pajączki

„Pajączki pajączki

plecą sobie wstążki.

Plecą je dla siebie

plecą na okrągło.

Bo przecież ciągle

ludzie w nie wchodzą.

Ludzie je niszczą

okrutne mamuty.

Niszczą je i ptaki

i jaszczur popruty.

No więc wciąż i wciąż

plecą one wstążki

miały byż na zaręczyny

na ślub, pogrzeb i podwiązki.

Miały być na wiele.

Ale będą na nic…

choć jak jeszcze poplotą

może będzie coś z nich.

Ja mam z nimi wiecie

jeden problem straszny

że te one nitki

one pajęcze włókna

wychodzą im zwyczajnie

z zadka, czyli pupy.”

Boję się ich…

Przerażają mnie.

Bo wiecie, one składają jaja… we wszystkim!!! AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!

Day 2209 of teaching how to be a bear… Not talking is also a form of communication!!!

Day 2209 uczenia jak misiem być… Niemówienie to też komunikacja!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pajączki została wyłączona