Morski napad

„No napad nastąpił

morski i słony

napad wielki

napad szalony

gdy morze na mnie

falami runęło

a nic nie było

nie wiało

nie szemrzyło

i nagle woda

wiecie, się uniosła

i mocno walnęła

i omal mnie nie poniosła

i wiecie wiecie

strasznie mi się zrobiło

bo morze kocham

ale mnie nastraszyło

nastraszyło mocno

mocno i straszliwie

ale jednak wiecie

nie zmoczyło drażliwie

i na szczęście nie porwało

ja rozumiem żem słodki

i że morze też chce misia

ale ten miś już

jest zajęty!!!”

No właśnie.

Bardzo zajęty.

LOL

Day 2189 of teaching how to be a bear… Waves are here to sculpture everything!!!

Day 2189 uczenia jak misiem być… Fale są tu po to, by rzeźbić wszystko!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Morski napad została wyłączona

Burza

„Pojawiła się nagle

z lekkim niebios pociemnieniem…

pojawiła się znikąd

bez biletu lecz ze zleceniem.

Pojawiła się całkiem

wiecie, taka naga

się pojawiła i zagrzmiała

odwetu ciekawa.

Lecz odwetu nie było

bo się burzy boję

i pod koc jej nie wpuszczę

o nie, mój strach, moje przeboje.

Nieh se na zewnątrz szaleje

tańczy dookoła domu

niech pada, niech nawilża

i ciepło już nikomu.

Niech se siedzi tam gdzieś

a potem niech sobie idzie

bo ja wiem, że ona potrzebna

ale mnie lęk gryzie.

Gryzie mnie mocno i ciągle

gryzie i podgryza

nie, dość mam już tej burzy

pod kocem będę…

może się jej elektronika skończy.”

No wiecie…

Każdy ma słabości.

Ekhm.. i strachliwości.

Day 2188 of teaching how to be a bear… Don’t kick people, they can be explosive!!!

Day 2188 uczenia jak misiem być… Nie kop innych, pierun wie, mogą wybuchnąć!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Burza została wyłączona

Na plaży

„Gdy sobie myślisz o takiej plaży,

to pewnie piasek ci się marzy

i jeszcze morze, ten fal śpiew

i niezbyt wielki fal uderz

i może jeszcze te muszelki

z których sobie weźmiesz garść niewielką

i jeszcze kamyczki może

i jeszcze bursztynek

choć u mnie ich nie ma, w większą ilość

i jeszcze głazy

i niebieskości

biel piaszczystości

gruzłowatości…

i ślady na plaży zanikające

i potem jeszcze zachodzące słońce

i może wschodzące, jak się piachu nie boisz

bo on wszędzie właża i boli

i swędzi strasznie, ogólnie

i w ogóle kurcze, tu lekko cuchnie

wodorostów gnicie czasem zachodzi

no wiecie plaża w końcu żywy to złodziej

złodziej wszelkiej czasowości…

nawet jak nie kochasz brązowości

nawet jeśli jak ja ino pływasz

wiesz, jakoś tak

nie wiesz… ech, smaruj się

uważaj

nie płoń pogodnie!!!”

No serio.

Ten czas opalania, co to już białasem być nie można?

Ptaszydło nie lubi się opalania.

Day 2187 of teaching how to be a bear… Not everyone is ready to say what they want and it is okay!!!

Day 2187 uczenia jak misiem być… Nie każdy może powiedzieć od razu czego chce i to jest okay!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Na plaży została wyłączona

Każdemu…

„Każdemu co chcą

się nie da.

Każdemu coś dać

nie trzeba.

Każdemu po prostu

się uda?

Każdemu zwyczajnie

posługa?

Każdemu marzenia

nie spełnię.

Każdego ucieszyć

nie, raczej zmiennie.

Każdego zwyczajnie

po prostu…

każdego poklepać

nie stanie mi odrostów.

Każdego, każdemu

i z każdym…

a co ze mną?

Kto mnie ujarzmi?

Kto mnie pocieszy

i o mnie zadba?

I kto moje marzenia

ujawni, spełni, spodoba?

Każdemu wciąż słyszę

ale co ze mną?

Dlaczego gdy płaczę

nagle wszyscy

mają innych każdych

zajęcia ważne?”

Oj mają.

Oj każdemu…

A może ja będę dla kogoś onym „każdemu”?

Day 2186 of teaching how to be a bear… Learn from smart ones, I recommend trees!!!

Day 2186 uczenia jak misiem być… Ucz się od mądrych, polecam drzewa!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Każdemu… została wyłączona

Berries

„Berries znaczy jagódki,

ale co znaczy naprawdę?

Czy te czarne jak smutki?

Granatowe, wielce poważne?

A może jakieś czerwone.

Tak, wiem, pewno trójaki.

A może wiecznie zielone

co się je pakuje z weki?

Albo jakieś kombinatory.

Przecież owocem i pomidor!

Albo wiecie, no jakieś

o których nie wie nawet

botanik profesor.

A może i niewidzialne

są takie jagódki?

A może…

nie wiem, może to nie ważne.

A może ważne dysputy?

Berries dobre są wielce.

Mawiają ci, co je lubią.

A ja wciąż wolę pęto kiełbasy.

Dla mnie to cud natury!!!

Cud, co nie potrzebuje

wiecie, deliberacji.

I tyle, smaczne jest.

I pasuje do każdej libacji!”

Hihihi…

A są nawet takie do mięsków!

Dziwne, nie?

Day 2185 of teaching how to be a bear… Look under your feet, people loose things

Day 2185 uczenia jak misiem być… Patrz pod nogi, ludzie gubią czasem rzeczy!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Berries została wyłączona

Porzeczki

„Porzeczki narzeczki

nakrzaczne marudy.

Te czerwone najgorsze

wredne z natury.

Czarne dziwnie ponure.

Prawdziwi żniwiarze.

Pierun wie co myślą,

gdy tak dyndają niemrawie.

No i one białe

niczym kosmiczne potwory.

Ech, dziwne są dziwne

choć chyba najsłabsze z nich

kwaśniory.

Krzaczki one kwitną

już owocków zaczątki…

ech, widać już prawie lato.

Choć wolałbym wędzonki.

Wolałbym szyneczki.

Wolałbym krakowską.

Taką podsuszaną

polędwicę sopocką

i szyneczkę prawdziwą

i bekon

i smalec z ziołem…

ekhm, no więc porzeczki.

Da się je jeść z rosołem?”

YYyyy…

Ble.

Serio.

Day 2184 of teaching how to be a bear… Not every joke is funny, not every funny is a joke!!!

Day 2184 uczenia jak misiem być… Nie każdy żart jest śmieszny, nie każde śmieszne żartem jest!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Porzeczki została wyłączona

Las

„Dziwna zwyczajność.

Drzewa i krzaczki,

a czasem

między nimi maślaczki.

Drzewka liściaste

drzewka iglaste.

A czasem mieszane

wiecie, lubiące ciasne…

lubiące nieciasne,

mchy i ścieżynki.

I czasem zwierzątka.

I muszki.

Pajęczyn pierzynki.

I spacery wszelkie.

I one aromaty.

Coś żywicznego.

Coś z białej nibywaty.

Jakieś odgłosy,

dźwięki dziwnie dzikie.

I gdzieś jest rzeczka,

stawek, strumyczek…

I jeszcze grzybki, jagody

i porosty.

I jeszcze jestem

o ptasie trele zazdrosny.

I chociaż wiecie,

mógłbym codziennie…

to kurde nie mam czasu.

Dziwne to we mnie!!!”

Oj dziwne.

Bardzo mocno.

Dziwne.

Day 2183 of teaching how to be a bear… Fun can be for someone a really painful duty!!!

Day 2183 uczenia jak misiem być… Zabawa dla niektórych to serio bolesny obowiązek!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Las została wyłączona

Dom

„Co to jest dom?

No tak naprawdę?

Czy tylko ściany?

Dach…

a może jakiś magnes?

Coś co przyciąga

twe ciało i duszę.

Bezpieczeństwo.

Lodówka.

Słodki szafki uśmiech.

Skład czekoladek.

Może i zapacho obiadu.

Moc wspominek.

Coś zza węgła.

Lot ku gniazdu.

Może i ciepło.

Czasem i chłodek.

Okna, drzwi…

może i ogródek?

Może balkonik,

może i taras.

Co to jest dom?

Może tak naprawdę

coś zaraz?

Może coś za rogiem?

Może za kilka lat?

Ale może się spełni…

marzenie domkowe.

Wielu z nas.”

Oj tak…

Wielkie marzenie.

Ech…

Day 2182 of teaching how to be a bear… It is so good to know what you don’t like in life!!!

Day 2182 uczenia jak misiem być… Dobrze wiedzieć w życiu, czego się nie lubi!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Dom została wyłączona

Wakacje?

„Czy chciałbym na wakacje?

Wiecie, każdy się pyta.

Czy Miś chce na wakacje,

ale jak wakacjonuje się celebryta?

Bo choć w filmie nie grałem…

oj zaraz, no mam YouTuba!

W gazetach… nie wiem czy bywałem.

Może, buzia moja nieduża.

Ale jestem w internatach

się to podobno liczy…

i bloga mam, więc pracuję

właściwie dzień w dzień

bezkoniecznie!

No tak jak z wakacjami,

jeśli i tak mam pozować.

Zdjęcia robić i pisać

i ciągle, wiecie…

myślować?

Jak mam nie być sobą,

bo wychodzi, że tak być powinno,

no żeby odpocząć…

muszę zostać, na przykład żmiją?

Nie wiem.

Nie wiem kompletnie.

Nie wiem i całkowicie.

Może daruję sobie te wakacje

w końcu morze codziennie na mnie łypie!

Na Ptaszydło popatrzę

jak w zimnej wodzie się telepie.

No i wiecie, jakoś może…

wy wakacjami to nazwiecie.

Bo mi wakacje nie wychodzą.

Wcale, ale to wcale.

Jakoś mi nie wychodzą

i tyle… odpuszczam.

Niech inni w wakacjonowaniu

prym wiodą!!!”

Serio…

Choć Ptaszydło by chciało, ale tam gdzie zawsze.

Nudne skały i ludzie co nie żyją od dawna. Zabawa. LOL

Day 2181 of teaching how to be a bear… And sometimes you have no idea how to bear even the smallest happiness!!!

Day 2181 uczenia jak misiem być… Czasem nie wiadomo jak znieść choćby najmniejszą szczęśliwość!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Wakacje? została wyłączona

Bearporn

„Takowy istnieje

gdy misie zrzucają buty

gdy gubią skarpetki

i łapy mają odkryte

i całkiem wiecie takie

bezgaciowe latają

i całkiem całkiem mocno

pocą się

i grzechotają.

Wiecie, nic obrzydliwego

całkiem zwyczajna sprawa

no golesność wiecie

misia

gdy ciepło

i gdy letnia zabawa

i gdy mocno prygrzeje

i nawet futro gryzie

wtedy się golaszą.

Ale i misie

i ludzie

i inne ugryzie.

Nie, to takie niczłego

takie całkiem zwyczajne

że jakoś wiecie

kompletnie

się rozgolasza

ciało

myśli

tak jakoś

zwyczajnie…”

No właśnie.

Zwyczajnie.

Mało tej zwyczajności ostatnio.

Day 2180 of teaching how to be a bear… Try always, sometimes love from the first sight!!!

Day 2180 uczenia jak misiem być… Próbuj zawsze, czasem jednak kochaj ot tak od razu!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Bearporn została wyłączona