Snowdropsy

„Już tu są

obrzydliwce

już drżą

na chudej łodyżce

rąbane modelki

dzbanuszki

dzwoneczki.

Już tu są

paskudzielce

dumne

z siebie wielce

nie wiem tylko

z czego…

takie wdzięczne bez śniegu.

Czemu są już tu

no rozumiem ranniki

one mają porąbane

te wiecie

temperatury

kalendarzów

dziwne triki.

Te białe są

wiecie

no jak zwykle

delikatne

kichniesz

ale one wciąż tutaj

silne byki.

Ale wiecie

wciąż

nadzieja

na mrozów trochę

śniegi

zawieje.

Bo ja nie mogę

tak

no bez zimy

no ja nie mogę

naprawdę

nie

nie zmusicie mnie, ni ni!!!”

Nie.

Nie rzucam zimy.

Oj nie!!!

Day 2071 of teaching how to be a bear… You can shoot a bent arrow which will fly straight!!!

Day 2071 uczenia jak misiem być… Z łuku da się wystrzelić krzywą strzałę, co prosto poleci!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Snowdropsy została wyłączona

Kapanie

„Ciągle je słyszę

może i z nosa

może z rynny

czy z dachu

czy…

No słyszę kapanie

gdy tak

zbyt myślę

może i moje to

kapanie w umyśle?

Może mi tam

trybiki oliwione

jakoś wiecie

łkają

wzruszone.

Bom taki mądry

przebój sezonów

a one mogą

żyć we mnie

i tworzyć…

Żem zadufany?

A walcie się bobki!

Po prostu wiem

co mi kapie

spod czapki!!!”

Hihihi…

No tak.

Się jest mądrym, się o tym wie!

Day 2070 of teaching how to be a bear… So much you do not have to, but you have forgotten about it!!!

Day 2070 uczenia jak misiem być… Tak wiele nie musisz, ale o tym zapomniałeś!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kapanie została wyłączona

Bałwanek

„Kap

kap

kap

ociekanie

kap

kap

kap

skraplanie

kap

kap

kap

się ciągłe

rozstapianie

krótkiej egzystencji

mijanie

brzdęk

upadek

węgielek

gałązka

gałganek

bicie serca

stuk

ostatni

kałuża

trawka

ciepło

kwiatki”

Smuteczek.

Chcę zimy!

I już!!!

Day 2069 of teaching how to be a bear… Sometimes winds are more interesting speakers than some humans!!!

Day 2069 uczenia jak misiem być… Czasem wiatr ciekawiej gada niż niektóre ludzie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Bałwanek została wyłączona

Śnieżny spacer

„zdarzył się

oblepione gałezie

śnieg po kostki

liścieje w śniegowym obłędzie

i biel

i brak wiateru

i cisza

śniegowa

i skrzypanie

buciorów

łap

i bałwany

budowane wspak

miękkość

mokrość

cisza

niesamowitość

wszelaka cudowność

idealna

znakomitość

i las

i nikogo więcej

i tylko moje ślady

jakby

śnieg był tylko dla mnie

na chwilę

ale jednak

dla mnie

boskiej ogłady”

No…

Bosko było.

Ale się skończyło.

Day 2068 of teaching how to be a bear… Sometimes I think humans are made of religions, wars and food!!!

Day 2068 uczenia jak misiem być… Czasem wydaje mi się, ze człowiek składa się tylko z religii, wojny i żarcia!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Śnieżny spacer została wyłączona

Luty

„I przylazł wrednie.

Rozwalił się w fotelu.

Wkurza mnie cholernie.

Bo to nowy mebel.

I przylazł wiecie.

Jak zwykle na krótko.

I myśli, że mu wolno.

Wolno, że mu wszystko.

I śniegu nie ma.

I deszcz jest.

I dziwne święta…

ech ta miłość ssie!!!

I właściwie.

Oto czas między czasem.

Ni to zima ni wiosna.

Niż walenie zapasem.

I w lodówce pustki.

I gut pod noskiem.

Ech kurde, ten luty.

Nie… nie jestem o niego zazdrosny.

Nie, nie mam do niego więcej.

Więcej nic nie mam.

Serio… on mnie nudzi.

I tyle.

I jeszcze się rządzi!!!”

No serio.

Strasznie!!!

No ale…

Day 2067 of teaching how to be a bear… Not every music makes everyone dance!!!

Day 2067 uczenia jak misiem być… Nie każda muzyka każdemu do tańca!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Luty została wyłączona

Plaża śniegowa

„zdarzyła się mi

plaża śniegowa

biała taka

z wronami

mewami

srokami

plaża zimowa

całkiem zaśnieżona

zdarzyła się

na pół dnia

na świt barwny

świt wczesny

niesłoneczny

pastelowy

się zdarzyła

plaża

kamienie

ze śnieżnymi czapami

kaczki niecierpliwe

wodorosty

wystające grupami

i grudki

i fale

niebieskości błękity

… zdarzyła się

czy tylko śniłem

sen znakomity”

Była.

A może nie?

Albo… się mi śniła?

Day 2066 of teaching how to be a bear… The world is full of forgotten snowmen!!!

Day 2066 uczenia jak misiem być… Świat jest pełen zapomnianych bałwanów!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Plaża śniegowa została wyłączona

Śnieg

„Spadło się mu.

Spadło i już.

Spadło miejscami.

Mokro, cudnie ech…

Boski puch.

Może miejscami kaszka.

Miejscami może mróz.

Ale śnieg spadł.

Śnieg!

I już.

Biały i w ogóle.

Taki no cudowny.

Dookoła Chatki.

Dookoła miasta.

Tutaj gdzie ja jestem

śniegu jest łycha ogromniasta.

I wdzięczny jestem.

I naprawdę happy.

Bo to śnieg jest przecież.

Śnieg cudowniaty.

I wykorzystam go…

bo zaraz zniknie.

I dotknę, pomacam.

Zjem może…

z sosem z wiśni?

I może coś napiszę.

Nie, nie siuśkami!

I może…

bo śnieg to jest.

A ja tęsknię za śniegami.”

Bardzo.

Chcę zimy!

Bardzo!!!

Day 2065 of teaching how to be a bear… For some people order is a mess and for others mess is a torture!!!

Day 2065 uczenia jak misiem być… Dla jednych porządek jest bałaganem, dla innych bałagan torturą!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Śnieg została wyłączona

Pieseł

„Pieseł złotawy

dopadł mnie na plaży.

Na plaży zimowej

śnieżnej i frostowej.

Po prostu mnie dopadł

w całej swej słodkości.

Chciał przytulanek

chciał onej bliskości.

Zwyczajnie tak jakoś

po prostu chciał…

I się zgodziłem

to w końcu włochaty pieseł był.

Golden cudowny

przemiła gadzina.

Pogłaskany został

po boczkach, brzuszku i

fajnie miał.

I coś się stało

bo może był aniołem

i coś nie zaszło

co byłoby potworem?

I nic już nie wiem

poza tym, że było słońce.

I zima była.

I pies…

i morze zbyt otchłanią toni zachęcające.”

Czasem…

By się weszło i nie wychodziło.

Czasem…

Day 2064 of teaching how to be a bear… The mighty truth is… now nobody gets anything!!!

Day 2064 uczenia jak misiem być… Tak naprawdę nikt już niczego nie rozumie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pieseł została wyłączona

Pierdzioch

„Wyrwał się na wolność

cichacz szalony.

Wyrwał się i szaleje

na wszystkie strony.

Wyrwał się i teraz

każdego oskarża.

To ty popuściłeś

tyś mój master, bóg władca.

Ale żaden człowiek

do onej kreacji

się nie przyznaje.

Bo wiecie… taki pierdzioch

to jakoś no zostaje.

Zostaje nawet jak odejdzie.

Gdy wietrzność go rozwieje.

W pamięci i oskarżeniach

wyłaniających się ze spojrzenia.

I tego i tamtego…

Czyś to ty popuścił

już nie mój kolego?

A przecież taki pierdzioch

to norma i zwyczajność.

No czasem się wyrywa

by napaść swą idealnosć.

By nakarmić oną

swoją wyjątkowość…

więc już nie bądźcie tacy.

Wszyscy pierdzą

żadna to wyjątkowość!!!”

No wiecie…

Zdarza się.

Biologicznie.

Day 2063 of teaching how to be a bear… Everyone sometimes needs nobody!!!

Day 2063 uczenia jak misiem być… Każdy z nas czasem potrzebuje nikogo!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pierdzioch została wyłączona

Kaszelek

„Dopadł mnie kaszelek.

Bezczelnie w niedzielę.

Dopadł mnie skurczybyk.

Nie puszcza, silny byk.

Grzmoci mną i wzrusza.

Rozrywa mi brzuszek.

Targa mi gardziołko.

Męczy mnie mocno.

Koszmarnie mną telepie.

Wypluwam coś bleeeeee…

Naprawdę głośny jestem.

I jeszcze nieradosny.

I jeszcze chyba smarkam.

I jeszcze mi źle.

Serio, jest mi kiepsko.

Serio… chorym!!!

No dopadł mnie i trzyma.

Skurczybyk, jawna żmija.

Po prostu pieprzony towarzysz.

A ja samotnością się jarzę.

Ja tam serio nie potrzebuję

wszelkiego towarzystwa.

Wypieprzaj kaszelek.

Ty mnie nie gusta!”

Seryjnie!

No straszne choróbsko.

Bleee…

Day 2062 of teaching how to be a bear… We all are gods, but only some of us got their own followers!!!

Day 2062 uczenia jak misiem być… Jesteśmy wszyscy bogami, ale tylko niektórzy z nas dorobili się wyznawców!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kaszelek została wyłączona