Prezenty

„Dawać

czy brać?

Brać

czy dawać?

Niespodzianki

być mają,

czy pytać, odpowiadać?

A może jednak

na czucie,

na nosa?

A może co modne

choć to droga

poza.

A może po prostu

sercem się kierować?

Ale to często nie ywpala,

próbowałem, potem ból i szkoda.

A może po prostu

wiecie, odpuścić?

A może olać…

ale jak, gdy czas milusi?

Gdy chce się komuś

uśmiech dać…

to jak to robić,

by nie wywołać swar?

By nie oberwać?

By nie było żal?

Preznetować kogoś,

czy zapomnieć…

odejść w ciemności głąb?”

No jak? Jak to robicie?

Jak?

A może w ogóle…

Day 1978 of teaching how to be a bear… Learn from others mistakes, why to suffer like others!!!

Day 1978 uczenia jak misiem być… Ucz się na cudzych błędach, po co cierpieć jak inni już cierpieli!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Prezenty została wyłączona

Kartki

„Są już tutaj.

Są… kolorowe.

Niektóre z glitterem,

świecące, wypasowe.

Są i dodatki,

bo pusta koperta

to nie zabawa,

to sprawa niewielka.

Są już tutaj.

Tylko wypisać.

Potem w kopertę

i znaczek nalizać.

I wysłać życzenia

i niech się spełniają.

I niech jeszcze może

do mnie nie wracają?

Niech się adresy,

wiecie, zgadzają…

i niech dotrą gdzie mają

przed świąteczną falą.

Wiecie, niby tylko

ot, malutkie kartki.

A jednak cudne są.

A jednak uśmiech wartki

już płynie przez kraje,

by dotrzeć do kogoś.

By jakoś tak starodawnie…

analgowo?

Po prostu kogoś złapać

i nim potrząsnąć

i przypomnieć, że

są inne media,

nie tylko internetowe pryki!”

Hihihi!

Bo ja kocham pocztę.

I już!!!

Day 1977 of teaching how to be a bear… None has a right to make you regret something!!!

Day 1977 uczenia jak misiem być… Nikt nie ma prawa kazać ci czegoś żałować!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kartki została wyłączona

Zakupy

„Gdybym mógł,

to kupiłbym wszystko.

Temu nowe serce,

temu nowe płuco.

Tamtemu samochód,

bo nogi nie te.

A temu rower,

bo jego właśnie chce.

Temu ciastuszko,

bo proste ma pragnienia,

a tamtemu kamień szlachetny

niech se w nim dłubie szalenie.

Temu domek,

bo wiem jak to jest,

gdy nad głową dach nieswój

i swój chcesz mieć.

Ale przede wszystkim

to, ziemię bym kupił

i potem drzewa i

się nie smucił.

I jeszcze kamienie.

I jeszcze misie.

I może nawet…

sztuczny uśmiech

choć na dzisiaj…”

No wiecie…

Każdemu.

Bo tak.

Day 1976 of teaching how to be a bear… Be like a chicken soup. Cook long, be fat, hot and healthy!!!

Day 1976 uczenia jak misiem być… Bądź jak rosół. Gotuj się długo, bądź tłusty, gorący i zdrowotny!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Zakupy została wyłączona

Biały

„Biały mam świat

dookoła

Biały jest mocno

jak mleko

jak śnieg

jak chmura

jak ośnieżona stodoła

Biały horyzont

z poczernieniami

Biały zaraz za płotem

straszy duchami

Bo może to jednak

nie mgła ino dusze

Bo może to wszystko

wsysa się mi przez uszy

Bo przecież ten świat

wciąż chyba tam jest

A może go nie ma

A może to sen

A może mi Wyspę

w kulę spakowali

A może mnie zakryli

poduchami

kołdrami

A może ten świat biały

to wielkie proroctwo

A może

Bo biały świat mam

Tak biały

za mocno”

Mgła to dziwna sprawa.

A tutaj bardziej dziwna…

Bardzo bardziej.

Day 1975 of teaching how to be a bear… Thinking is not painful, but stupid doings, very much!!!

Day 1975 uczenia jak misiem być… Myślenie nie boli, ale głupie czyny bardzo!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Biały została wyłączona

Mroczno

„Ciemnawo

szarawo

ciężko

robi się wcześnie.

Przygniata

coś światło

źle…

niekoniecznie.

Miło

jakoś mi

wiecie się

robi.

Podoba

mi się to

ciemność

mi nie szkodzi.

Dłużej podrzemię

zwolnię, pomyślę

zupę zrobię

może i pomyślnie?

Jesień

listopad

czas liści

fruwania.

Uwielbiam go

za mrocznosć

bo w mroczności

inność zaklęta dotknięcia się nie wzbrania.

Zmarszczek nie widać

świeczka

wszystko zmiękcza

i pachnie ślicznie.

Uwielbiam

listopadowe mrocznięcia!!!”

I wcześniej można iść spać…

I nie dbać o ciuchy.

I w ogóle…

Day 1974 of teaching how to be a bear… Stop yourself, maybe someone cool tries to catch you!!!

Day 1974 uczenia jak misiem być… Zatrzymaj się, może ktoś fajny cię goni!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Mroczno została wyłączona

Liściowy śnieg

„Jak płatek za płatkiem

spadają z drzew,

a jednak, może przypadkiem

nawet i z nieba

niczym one śnieżynki

ale kolorowe…

wiecie, szeleszczące balerinki.

Tańczą w powietrzu

to ich czas

a nawet może

całkiem i ich świat

nikt im nie przeszkadza

jakby zatrzymał się

dla nich czas…

Wystarczy powiew

i już są w powietrzu

i już wirują

pływają, te się rozpierzchły

czy tęsknią za nimi gałęzie

a może lżej im

i lepiej?

Uwielbiam tak stać

siedzieć i obserwować,

marzyć, myśleć

kombinować

i po prostu patrzeć

wąchać…

z nimi tańcować…”

Jesień jest taka fajna.

I smacznie pachnie…

… i brzmi!!!

Day 1973 of teaching how to be a bear… Sometimes you got to stop looking to find something, or to let something find you!!!

Day 1973 uczenia jak misiem być… Czasem trzeba przestać szukać, by coś znaleźć, albo by coś znalazło ciebie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Liściowy śnieg została wyłączona

Toaletowy

„Papier toaletowy.

Czysty, biały, miękuszowy.

Niby wiecie, zwykła sprawa,

ale pamiętam z przeszłościa sprawę.

Pamiętam trudności,

gazety w wygódkach.

Niby mogłeś poczytać,

ale jak bolała pupka!!!

Oczywiście, że miękki

o wiele jest lepszy.

Ale taki z misiami,

czy jesteś bezpieczny?

A co jeśli tłoczone,

na papierze zwierzątka

odgryzą ci… no wiecie,

na przykład członka?

No i czy to humanitarne?

Serio, naprawdę?

Nie wiem… podcierać się pandą?

Naprawdę raczej chyba nielegalne!!!

No ale go potrzebujesz.

Zwykłą w życiu rolkę.

Ile ich zużyjesz?

Ech… nie myśl o tym,

sraj na każdą papiera tubkę!!!”

Hihihi.

No co.

Papier ważna sprawa!!!

Day 1972 of teaching how to be a bear… In the past things where in the world, nowadays they create they own worlds!!!

Day 1972 uczenia jak misiem być… Kiedyś w świecie występowały rzeczy, teraz rzeczy budują swoje światy!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Toaletowy została wyłączona

Sometimes

„… znaczy czasami.

Czyli między chwilami.

Tak gdzieś pomiędzy

minutami, godzinami, sekundami…

Pomiędzy liściem spadającym,

a kolejnym.

Gdzieś w wiatru szeptach.

Słońca pędzie.

W falach i muszlach.

Słoniach i żyrafach.

Migających muchach.

Komarzych bzykaczach.

We wszelkich ulotnościach

jest i to sometimes.

Że czasem się przydarzy

coś więcej, może suprise?

Że zwyczajnie, choć wtedy.

Że może, więc i nadzieja.

Wiecie… taki sometimes.

Jak hygge… nie do końca wytłumaczlna

spowiedź czarodzieja.”

… właśnie.

Ech! Mglisto tak dziś…

Refleksyjnie.

Day 1971 of teaching how to be a bear… Take care of yourself because others do not have to!!!

Day 1971 uczenia jak misiem być… Dbaj o siebie, bo inni nie muszą!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Sometimes została wyłączona

Święta

„Na Wyspie już świątecznie.

Wiecie, julowo.

I jeśli nie złapiecie prezentu,

będzie z wami kijowo!

Bo w końcu mało tych rzeczy,

a ludzi więcej niż garść,

więc każdy łapie gdy jest…

bo potem ino płacz.

Płacz ino jest i łkania.

No wiecie, normalności.

I wielkie wydziwiania, kłótnie.

Zero na święta gości.

Dlatego już pierwszego, wiecie

listopada, wybrałem się na zakupy.

I nawet coś znalazłem.

Znalazłem coś do kartek,

bo choć to nie diamenty,

to fajnie do życzeń dołączyć

coś takiego, małego, słodkiego

może i jakiś pierścień.

Może coś od Saurona?

Podobno niezły jubiler?

Wiecie, różne są prezenty

i różne z nimi chwile.

A wy co chcecie dostać?

No serio się pytam.

Może jednak coś małego,

a może konia, lub byka?”

No wiecie…

Zależy jaka koperta, co nie?

Hihihi!!!

Day 1970 of teaching how to be a bear… To love means to give someone your last sandwich, but with ham!!!

Day 1970 uczenia jak misiem być… Kochać, znaczy oddać komuś swoją ostatnią kanapkę, ale z szyneczką!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Święta została wyłączona

Poganiacz

„Istnieja, na pewno

po prostu nie mam wątpliwości.

Taki poganiacz

wiecie, od liści.

Ten, co je goni

bo przecież, no musi.

Przepędza je z drzew

i nietłamsząc kusi.

Kusi przestrzenią

kusi też, drogami.

Kusi innymi, wiecie

kompletnie światami.

A te uparte

wiecie, bacikiem.

Niczym one owce

krowy pastusikiem.

Nie, że ich nie kocha

nie, że ich nie lubi.

Po prostu taką ma pracę

w cieniu jesieni się tłumi.

Zwyczajnie tak już jest

zwyczajnie, no tak.

Po prostu, normalnie

niektórzy nie umieją bez bata

ot tak!”

I ganiają się te liście…

Ale wiatr mocny, więcz nieliczne.

Ale czasem tak fajno na nie popatrzeć. I nic więcej nie robić.

Day 1969 of teaching how to be a bear… Resignation does not always mean you are a looser!!!

Day 1969 uczenia jak misiem być… Rezygnacja nie zawsze oznacza przegraną!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Poganiacz została wyłączona