Niebo

„Tu podobno aniołki

śpiewają hosanny

i latają pierzowo

co uczula nie tylko panny.

Tu podobno podniebnie

tu podobno lekko

i może nawet bosko

choć niebów podobno wiele

wiecie, dla różnych bezgrzechów.

Chrzczeni i skąpani

wiecie, w świętliwości

pluskają się w niebiańskich

wszelako możliwościach.

Ale kto wytrzyma

one ciągłe trele

no i co jeśli

głównego gościa nie zobaczycie

wcale?

No nie wiem, a może niebo

jak piekło, to tylko szaleństwo

coś, co ma cię trzymać

na tej ziemi w poprawieństwie?

Ja tam nie wiem

dla mnie niebo

to kurczak

co się smaży w panierce!!!

Ale jakie tam grzechy

miś może popełnić?

No wiecie, nie może…

z nas wszyscy święci.”

Co nie?

Amen i tak dalej.

LOL

Day 2130 of teaching how to be a bear… Not for everyone light means happiness!!!

Day 2130 uczenia jak misiem być… Nie dla każdego światło oznacza radosność!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Niebo została wyłączona

Piekło

„Mówią, że gorąco,

że wrząco,

że lawa.

Że się tam kąpią

w kotłach

dranie.

Mówią, że to zło

cierpi tam

pokutuje.

Ale czy to nazbytnio

spa wam

nie przypomniuje?

No nie wiem.

No serio.

Takie skóry

oczyszczanie.

Wiecie, te pory.

Wypryski,

może i grzyba zmywanie.

Do tego polana.

Może i brzozowe witki.

No kurna sauna…

a przecież Finowie

to nie diabliki?

No więc jak to jest?

Jak to z piekiełem?

Że męki gorąca,

dla mnie na pewno

bo ja wolę zimę,

wiecie…

mrożenie!!!”

No wolę!!!

Chcę zimy!!!

I już.

Day 2129 of teaching how to be a bear… Of course you can fuck holidays, or just be not merry, in this compulsory merry for others time!!!

Day 2129 uczenia jak misiem być… A pewnie, że możesz nieświętować, tudzież być całkiem mało radosnym w przymusowo radosny, świąteczny czas!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Piekło została wyłączona

Wakacje?

„Czy mogę?

Czy się uda?

No wiecie…

kasa.

Ale wyjechać

bym chciał.

Jednak jak…

gdy w Misiu

nawet ni kieszeń

ni mała.

I jak no

uskładać,

gdy za pracę

nie płacą.

Ale jednak

marzę…

bo chyba,

potrzebuję wakacji.

Czegoś innego.

Wiecie, oderwania.

Bo choć mieszkam w raju

jednak czasem

chcę poznać

piekielne brania!!!”

Hihihi.

No co?

Takim ryzykant.

Day 2128 of teaching how to be a bear… Sometimes being silence is in fact so many words!!!

Day 2128 uczenia jak misiem być… Czasem milczenie to najwięcej słów!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Wakacje? została wyłączona

Kiszonka

„Kapustka

marchewka

ogórek

cukinia

nalewka

zalewka

ziołami

zawinie

sałatki

mieszanki

wielce

warzywnie

a może

bekonik

a może

oleje

płynnie

cebulki

fasolki

wszelakie

owocki

kiszonki

śmierdzonki

a jednak

zdrowie wzruszeń

a jednak

dają radę

a jednak

potrzebne

i choć trochę walą

w diecie

niezbędne!!!”

Hihihi…

To, kto lubi?

Kiszone?

Day 2127 of teaching how to be a bear… So often the biggest lie is a smile!!!

Day 2127 uczenia jak misiem być… Często największym kłamstwem jest czyjś uśmiech!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kiszonka została wyłączona

Jak spać?

„Na boczku

na wznak

na brzuszku

o tak?

Na prawym

na lewym

na skosik

może?

Prosto

grzecznie

na wygładzonym

podłożu?

A może

w barłogu

a może

inaczej?

A może

jednak

jakoś tak

w gnieździe bez znaczeń?

Zwyczajnie

nadzwyczajnie

codziennie

inaczej.

A może

spać po prostu

i śnić

o niewoli znaczeń?”

Śnić…

Tak, śnić jest fajnie.

Bez spania kicha jest.

Day 2126 of teaching how to be a bear… Like things others don’t it will be cheaper!!!

Day 2126 uczenia jak misiem być… Lub to, co inne, będzie taniej!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Jak spać? została wyłączona

Smrodek

„No cuchnie.

No twarz pali.

Śmierdzi?

Nie, maksymalnie

odorem wali.

Powala zmysły.

Niszczy marzenia.

Skin care routine

zmienia.

Truje.

Dobija.

Marszczy serce.

Nie daje oddychać.

Nie pozwala

na więcej.

Smrodek koszmarny.

Podobno ino nawóz.

Ale chemiczność

zmienia mi DNA

w marsjański wóz.

Nie…

walcie się z tym.

W kija i

wątrobę!

Nie mogę.

Nie wytrzymam.

Kurde…

ze smrodu schodzę…”

No mówię wam, taki straszny smród!!!

Bleee…

YYYYYY!!!

Day 2125 of teaching how to be a bear… You are not a perfume for everyone!!!

Day 2125 uczenia jak misiem być… Nie dla każdego jesteś perfumą!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Smrodek została wyłączona

Zapomniany

„Zapomniany

zaniedbany

niemyślany

nieobgadywany

nieplotkowalny

całkiem

zwyczajny

niewidzialny

prawie

istniejący

niedokładnie

niezmyślalny

możliwy

lub niemożliwy

nieobchodzący

prasy

ni niwy

może i zwykły

może nadzwyczajny

ale

niepamiętny

więc

i zbywalny…

On zapomniany

chociaż

widziany

ale czasami

jakby

zmyłka.”

Czasem…

Wiecie, czasem tak jest.

Że mimo wszystko pamięta nikt…

Day 2124 of teaching how to be a bear… Mind out who catches you when you fall!!!

Day 2124 uczenia jak misiem być… Nawet gdy upadasz, uważaj kto cię łapie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Zapomniany została wyłączona

Kiszonek

„Oto i jest sobie

Pan Kiszonek.

Soloną Panią

ma za żonę.

Na obiad, kolację

a nawet śniadanie.

Zawsze coś w occie,

zawsze w śmietanie.

Kompletnie nie trawi

on słodyczy.

Czy mu się ją je

czy się mu ją życzy.

Ale doprawdy

jej nie znosi.

Lecz jego żona

wciąż mu ją przynosi.

Wciąż ją przynosi

i sama ją je.

Bo wiecie, ktoś musi

się ja rozumie!

A jednak cudnym

są małżeństwem,

bo jedno wie co lubi

drugie, i nie męczy więcej.

Jedno je to,

a drugie tamto.

I tak jest super.

I tak żyć warto!!!”

Hihihi.

No co, niektórzy tak wolą.

Hihihi!!!

Day 2123 of teaching how to be a bear… Be, so often it is so much!!!

Day 2123 uczenia jak misiem być… Bądź, tak często to tak wiele!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kiszonek została wyłączona

Nic nie robię

„Nic nie robię.

Nic.

Trudne to strasznie.

Serio.

Nic.

No dobra, oddycham.

Okay.

No dobra, bączek.

Kurcze.

Czy to już robota?

Jak jem?

Alem nie koneser,

nie płacą mi,

więc…

Nic nie robię.

Nic.

Jestem misiem,

więc nic.

Ot pluszowa zabawka.

Co nie?

Tak mnie widzicie.

Okay.

Ale gdy wy śpicie.

Gdy macie zamknięte oczy.

Czy jesteście pewni…

żeście tacy uroczy?

I kto wam te potwory,

wiecie spod łóżek wygania?

A nawet czasem mocno

słucha piorącego się prania?

I kto was głaszcze łapką,

gdy łza po policzku płynie…

Nic.

Nie rozbię nic.

Ja robię wiele!

Ale mało kto to rozumie.”

No właśnie.

Nic.

Ech… nicnierobienie musi być fajne, chyba?

Day 2122 of teaching how to be a bear… Because sometimes the only right answer is: just because!!!

Day 2122 uczenia jak misiem być… Bo czasem trzeba odpowiedzieć: bo tak!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Nic nie robię została wyłączona

Jadę?

„Jadę?

Ale jak to?

Nikt mnie nie uprzedził.

Jak to?

Jak to?

Znaczy już i teraz?

Alem niespakowany!

Znaczy mam Ptaszydło,

więc da się, wiecie

bez obawy!

No dalej, szybciej

teraz.

Jadę!

Jadę?

Jadę!

Ale gdzie i czemu?

A potem się ustali.

Teraz jadę bo chcę,

bo jakoś mi tak

potrzeba.

Bo chyba chcę wakacji.

Bo jakoś mi ich

potrzeba.

Nawet nie myślałem

że i mnie to dopadnie.

Przecież mieszkam super.

A jednak…

chcę inne.

Chcę nagle!!!”

No chcę.

Czasem.

Nie zawsze…

Day 2121 of teaching how to be a bear… Night, for so many is a day!!!

Day 2121 uczenia jak misiem być… Noc dla wielu dniem!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Jadę? została wyłączona