Koszta

„Koszta, opłaty, myta.

Wszelakie pieniężne odpływa.

Wielkie i mniejsze, wiadomo.

Zawsze to jednak odpływowo.

No chyba, że wiecie

wy, to ten pobieracz.

Troll mostu strzegący,

czy gość od opłat?

A może wiecie…

ksiądz z tacką?

Albo i dzieci przebrane

na Wyspie za kasą ganiane.

Albo i jakaś składka

choć przecież to nie twoja gratka?

No wiadomo, wszystko kosztuje.

Ale czasem dziwnie się cenuje.

Czasem jedyne, rzadkie…

nagle mało warte, nijakie.

A czasem ono, co mdłe i plastikowe

nagle w cenie

popularnościowe.

I wiecie, jakoś nie rozumiem

dlaczego coś tyle kosztuje.

I czasem czyjaś moc pracy

to nagle grosze zapłaty…

No ale, co ja tam wiem,

w końcum ino misio, co nie?

W końcu na czym się ja tam znam.

Wiecie wiem jedno…

mnie nie możecie mieć za kłak!

Ni za ogryzek, ni funta.

Nie!

Ja się wyceniam na bezcenność

kreatywnego zapatrzenia.

Na oną darmowość fal uderzania

ptaków ćwierkolenia

sarny ujrzenia

myszołowa piór lśnienia…”

Oj tak…

Bo wiecie, misie wiedzą.

I już!

Day 2334 of teaching how to be a bear… Not every journey has cool souvenirs!!!

Day 2334 uczenia jak misiem być… Nie każda podróż ma fajne pamiątki!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Koszta została wyłączona

Marzenia

„Marzenia się ma

a raczej się powinno?

Bo jak bez nich żyć

no wiecie… raczej zimno.

Raczej smutno i chłodno

i wszelako wiecie, głodno.

Bo marzenia napędzają.

Bo marzenia nadzieją niezwalniają.

Bo marzenia wszelako pomagają

przetrwać chwile, co jakoś

źle nas mają.

Marzenia się ma

choć może i nie ma…

Ale to wtedy co?

No jak serio…

tak bez wizji przyszłości

przejść przez codzienność?

No tak serio.

Naprawdę.

Wierzcie mi.

Przecież marzenia…

no nie, bez marzeń

kijowo żyć.

Nawet małych, maleńkich

albo wielkich, gigantyczniejszych.

Takich całkiem szalonych.

Takich wszelako rozpasanych.

Takich, co może w nie nie wierzysz do końca

ale się spełnią,

cię zaskoczą…

Nawet bez słońca.”

No tak.

Zwyczajnie tak.

LOL

Day 2334 of teaching how to be a bear… Sometimes you just got to let the past be the past!!!

Day 2334 uczenia jak misiem być… Czasem trzeba przeszłości pozwolić być przeszłością!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Marzenia została wyłączona

Śnieg

„A ja wciąż czekam

na płatki

na zawieje

na światła wszelakie

na bałwana

co się nie śmieje

na buty oszronione

na wąsy oszkliwione

na wszelakie twarze

zmrożone

na szadzie i zamiecie

na wszelkie

no wiecie

na opad i wirowanie

na różnorodność

na płatków

wszelkie odmiennościowanie

na zimno

na zatrzymanie

na wszelkie

odpoczywanie

na lenistwo

zwolnienie

i jeszcze na…

ośnieżenie

na zaspy

na gałęzie co białe

na jednobarwności

doskonałe

na śnieg

na zimę

czekam…

i mam dobrą do niego minę.”

No czekam.

I czekam…

Ech!

Day 2333 of teaching how to be a bear… Choose yourself, decide, because someone will do it for you and you will have to live with it, or smack him, still… it can already be too late!!!

Day 2333 uczenia jak misiem być… Wybieraj sam, decyduj za siebie, bo ktoś zrobi to za ciebie i będziesz z tym musiał żyć, albo dać mu w mordę, a może być za późno!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Śnieg została wyłączona

Zbawienie

„Nadejszło zbawienie od światła mocnego.

Jesień się to nazywa i ma w sobie dnia deszczowego.

Dnia deszczowego, dnia pochmurnego,

który jakby zwalnia człowieka… z myślenia mocnego.

Zwalnia człowieka, ospale działa na misia

i serio wiecie, dobrze mi z taką pogodą dzisiaj.

Dobrze mi z nią i dobrze mi z szarością,

wszelako powiem, nawet dobrze z wietrznością.

I z oną mrocznością i oną powolnością

co to jakoś takoś, świetnie razem goszczą.

I jakoś mi wiecie, serio tak lepiej,

gdy dzień jest mroczniejszy…

gdy jesienna jesień.

Gdy światła mniej jest i słonko nie wali,

oj całkiem mi całkiem wtedy lepiej się drzemali.

Lepiej mi się odpoczywa, lepiej się mi jest mną.

Po prostu lubię dni takie, gdy szaro jakoś jest.”

Bardzo lubię.

Bo łóżko kocham i moje poduszki!!!

AAAAAAAAAAAA!!!

Day 2332 of teaching how to be a bear… Do not worry, the sky can fall on our heads in every minute!!!

Day 2332 uczenia jak misiem być… Się nie martw, niebo zawsze może spaść nam na głowy!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Zbawienie została wyłączona

Bój się

„Bój się

tego, co straszne

bój się

ale umiarnie

bój się

ale nie zawsze

bój się

jednak rozważnie

bój się

ale też myśl

bój się

analizuj i gryź

bój się

nawet jak niestarsznie

bój się

czasem wykorzystuj to doraźnie

bój się

ale spokojnie

bój się

jednak niezbrojnie

bój się

chociaż czy masz czego

więc bój się

rozmyślnie kolego

choć bój się

ale nie zawsze

ucz się

to umacnia strach też

bój się

wszelako na pokaz

bój się

innym inteligencji nie okaż

i bój się

może flirciarsko

i bój się

a może czasem

zwyczajnie śmiej się

dziarsko!!!”

Ha ha ha…

Ech!

No wiecie, czasem trzeba.

Day 2331 of teaching how to be a bear… Sometimes it is so unworthy to remember, what was!!!

Day 2331 uczenia jak misiem być… Czasem nie warto pamiętać tego, co było!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Bój się została wyłączona

Mały pumpkin

„Razu pewnego

pumpkin mały

się postanowił

stać doskonały.

Ale w tej onej

pumpkiniej doskonałości

sę okazało

wiele norm gości.

Po pierwsze kształtność

po drugi kolory

po trzecie ciężkość

i koniuszek spory.

I tak se pumpkin

jakoś pomyślał

że mu wystarczy

to, co ma dzisiaj.

Może niewielkość

może i wyrostki

może i plamki

piegi, noski…

Może naprawdę

w tej idealności

sam dla siebie normą

wiecie, definicyjności.

Oto się teraz

do niego dopasujcie

po prostu sobą będąc,

no chociaż spróbujcie!!!”

No właśnie.

Choć to straszne…

Spróbujcie!

Day 2330 of teaching how to be a bear… Faith don’t care about knowledge!!!

Day 2330 uczenia jak misiem być… Wiara mało ma się do wiedzy!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Mały pumpkin została wyłączona

Te kamienie

„Oj te kamienie

ich wszelakie lśnienie

te ich kształty

stojące

leżące

kamienne hałdy.

Oj te kamienie

i ich wielkości grzmienie

i te ostrości

barwy i

wszelkie

toności.

Oj te kamienie

w kręgach nucenie

składane ofiary

ołtarze

budynki

grób mały.

Oj te kamienie

zawsze dla mnie wzruszenie

czy duże czy małe

skamieliny

krzemienie

te niebieskie, jak nieba kawałek…

Oj te kamienie…”

Oj te kamienie.

Piękne kamienie.

Wielkie i małe…

Day 2329 of teaching how to be a bear… Don’t worry everyone else knows better how you should live!!!

Day 2329 uczenia jak misiem być… Się nie martw i tak każdy wie lepiej jak ty powinieneś żyć!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Te kamienie została wyłączona

Arboretum

„Mamy na Wyspie miejsce takie,

gdzie rosną cuda w świecie tym innakie.

Innakie takie, wiecie nieznajome

sobie rosną krzaki, drzewa rosną wzburzone.

Całkiem nieznajome, wszelako egzotyczne

tutaj właśnie rosną, cuda innakie.

Te są azjatyckie, tamte z Ameryków

a te tutaj z południ, kangurskich wybryków.

Są takie wysokie, na których liście iglaste

i krzaki kolorowe, całkiem innaste…

Wszelako tu magicznie, wszelako czadowo

lubię tu przychodzić, bo to podróż darmowa.

Wiecie, jakby dotykać, tamtych innych światów,

ale bez macanek, wylotó, podróżnych wymiotów.

Po prostu tu cudnie, choć mostek gdzieś zagiął…

może ktoś z was go widział?

A może… z deszczem na urlop, popłynął?”

No serio, mostka nie ma.

Dlaczego?

Gdzie jest?

Day 2328 of teaching how to be a bear… Listen to others, nod, but be careful mind your head it can fall off!!!

Day 2328 uczenia jak misiem być… Słuchaj innych, głową kiwaj, ale dbaj by ci się ona nie urwała!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Arboretum została wyłączona

Muchomory

„Muchomory muchomory

na Wyspie się roztańczyły.

Oj swe kapelusiki czerwone

wielkie ku słonku rozłożyły.

I przy drogach i w lesie

wszędzie jakoś są.

Serio, no jak nigdy

i tu i tam, ale skąd?

Bo zwyczajowo to rzadko

nawet i sporadycznie…

się tu one pojawiają.

I smutno przez to

nielirycznie.

Ale w tym roku jakoś

nie dość, że ich wiele, to wielkie.

Serio, misiowy rozmiar.

I jeszcze… takie piękne!!!

Piękne takie, magiczne,

kręgi i portale tworzą.

Może i ludzi pożerają.

A co tam, mi nie szkodzą.

Se niech jedzą, na zdrówko.

Bo wiecie, ja je uwiebiam.

Są jak coś nie z tego świata

a wszystko co niestąd

jest mi drogim!!!”

No tak.

Mamy muchomorki w tym roku!!!

YAY!!!

Day 2327 of teaching how to be a bear… There is still many unknown weirdness in this world, although it’s hard to believe in it!!!

Day 2327 uczenia jak misiem być… Tak naprawdę wciąż wiele nieznanych dziwów na tym świecie, choć trudno w to uwierzyć!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Muchomory została wyłączona

Jedna skarpeta

„Co mówi jedna do drugiej skarpety?

Choć nie bądźmy razem, myśmy nie rzeczy.

Z nas są przecież byty wyższego lotu.

Choć tykamy ziemi, choć w butach dajemy łomotu,

z nas są bogowie, nie marzniemy stopów.

A stopy wiadomo.

Podpora tego świata.

A na nich oczywiście człowieków się trzyma masa.

A na nich zwyczajnie się nie przewracają…

ale tylko tylko, jeśli skarpety mają.

Bo bez skarpetów, to kanał i rozpacze!

I tyle, taka prawda, ale czy jedna nie starczy?

Bo patrzcie jakby było lepiej, gdyby jedna im stykła?

No wiecie, ludziom skarpeta…

Hmmm…

… pomysła to raczej niedziwna.

I o tym gadają sobie skarpety, gdy wiecie w bębnie pralki

tłoczą się… niestety.”

Hihihi…

No co. Skarpetki są ważne!!!

Bardzo!!!

Day 2326 of teaching how to be a bear… What if you need only one step to your goal, but then behind it is an abyss and crocodiles!!!

Day 2326 uczenia jak misiem być… A co jeśli do celu ino jeden krok, a za nim przepaść i krokodyle!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Jedna skarpeta została wyłączona