Śnieg

„Tak mi spadł na trawniczek

i wciąż sobie leży.

Spraszałem do domu,

ale mówi, że się mu nie bieży.

Że jednak za ciepło.

Że woli oną trawkę,

która go gilgocze,

wiecie, w mrożoną podstawkę.

Patrzę sobie na niego.

Patrzę jak się skrze.

W tych ostatnich światełkach,

które wciąż cieszą mnie.

Bo niby po świętach,

ale wciąż kilka ich mam.

A niech się skrzą na śniegu.

Niech i śnieg święta ma.

No nie jego wina,

że nie trafił na Wilję!

Się nie będę obrażał,

poleżę z nim chwilę.

Posłucham opowieści,

o tych wstydliwych chmurkach

które wciąż zakrywają,

to co dzieje się w nieba dziurkach…

Posłucham o Płanetnikach.

O wszelkich cudach.

O kroplach kryształowych,

o innych niebach…”

Posłucham.

Zmarznę!

Będę wrzeszczał na Ptaszydło, że dość tej sesji zdjęciowej!!! LOL

Day 1679 of teaching how to be a bear… If you do not sleep, you are a real zombie, because your brain eats itself!!!

Day 1679 uczenia jak misiem być… Jeśli nie śpisz serio jesteś zombie, bo twój mózg zjada siebie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Śnieg została wyłączona

Ty egoistu ty!!!

„Tak na tych wołają,

co o swoje dbają.

Tak ich wyzywają,

choć swoje sprzątają.

Tak ich obrażają,

a oni słuchają.

Czy się w końcu wkurzą?

Czy egoizm w sobie ino mają?

A może jednak należy

zmienić sposób myślenia.

Może zająć się sobą trzeba,

bo nikt inny nas nie zmienia.

Może jednak jakoś

te egoizm nie jest niezbędny?

Może wyważony

wprost jest nam do życia potrzebny?

Bo kto inny będzie wiedział

co nam potrzeba?

… więc dbajmy o siebie,

to nas nauczy jak o innych

dbać trzeba i nie trzeba!!!”

No właśnie.

Bo wiecie co… czasem egoizm jest potrzebny.

Jest!!! Uczę Ptaszydło.

Day 1678 of teaching how to be a bear… Smoke not always means fire, but better always check it out!!!

Day 1678 uczenia jak misiem być… Dym nie zawsze świadczy o pożarze, ale zawsze lepiej sprawdzić!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Ty egoistu ty!!! została wyłączona

Internety

„No to przyszły do nas internety.

Nowe są i w ziemi mają grzbiety.

Mała ino puszeczka, a tyle zabawy.

A jedna wiecie jakoś jestem sceptycznie ciekawy.

Sceptycznie ciekawy, całkiem przerażony.

Bo co internet mamy, to z nim kłopotliwe żony.

Po prostu wiecie wielce zagubione dusze.

Może jednak jakoś tego internetu mieć nie muszę.

Może bym jakoś przeżył, może jakoś wytrzymał?

A co ja tam mieszam, doła bym załapał i trzymał.

Bo tak czasem mocno, myśl mnie taka nachodzi…

co jeżeli ten internet, to dusze wielce niemłodych?

Co jeżeli w tym są jakieś Annabelle? Albo takie Chucky?

Co jeśli ich wiele?

No i tak sobie dumam. Włączyć to czy nie.

Szybszy ma być podobno…”

Działa…

Chyba?

No nie wiem.

Day 1677 of teaching how to be a bear… It’s not always about the money, but mostly is!!!

Day 1677 uczenia jak misiem być… Nie zawsze chodzi o kasę, ale najczęściej tak!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Internety została wyłączona

Torcik

„Niby wiecie,

bardziej zagramaniczna tradycja.

Ale kto teraz

nie oczekuje torciczka.

Czy to w urodziny,

imieniny czy ślubek.

Każdy chce torta,

wiecie słodki, krągły czubek.

Może by z masą,

czy tam tym fondantem.

Może by z owocami,

albo mieć mięsny akcent.

Może być bezowy,

kolorem krew przpominać,

jakiś jagodowy,

a nawet waniliowy przemiał.

Może być z groszkami.

Może być z żelkami…

pizzowy być może…

ogólnie z tortami wszystko robić mamy.

Może zjeść całego

w słodkiej samotności,

no albo się dzielić,

z nienawiścią patrząc na gości.

Ogólnie ze świeczkami,

figurkami czy ogniami…

ogólnie tort to tort.

Kup se i szczęście gotowe!!!”

Hihihiiiii…

No co.

Chcę se zjeść to se zjadam i już!!! Nie trza mi okazji.

Day 1676 of teaching how to be a bear… The truth is no fable ends happily, they all end in a middle!!!

Day 1676 uczenia jak misiem być… Tak naprawdę żadna bajka dobrze się nie kończy, bo urywają ją w połowie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Torcik została wyłączona

Szron

„Pan Szron szronowy ma pędzelek.

Pędzelkiem onym zdziałać może wiele.

Bazia po ścianach, mazie po szybach.

Nic, że dopiero umyte, w końcu sztuka to chyba?

Macha nim po trawach, żółtawych i zielonych.

Zdobi upadłe liście, nie zawsz brązowe.

Bawi się z kałużami, całkiem zmienia wodnistość.

Po prostu wiecie, Pan Szron, koleś co zdobi wszystko.

I jeśli tylko tak staniesz, w zimnie wszelkiej nocy,

i ty zostaniesz ozdobiony, jeśli będziesz pomocny.

Może poda ci wielki, zimny słoik białej farby

taki, który zastyga, gdy obiekt jest nie całkiem martwy?

A może dostaniesz pędzel, dostąpisz zazczytu

i sam coś pomalujesz?

Ale czy się odważysz?

Człowieku?”

Ech… spadło trochę śniegu.

Już topnieje.

Ech… ale dobre choć to trochę!!!

Day 1675 of teaching how to be a bear… You have a full right to desire; you can be healthy egoistic!!!

Day 1675 uczenia jak misiem być… Wolno ci chcieć/pragnieć; wolno ci być zdrowo egoistycznym!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Szron została wyłączona

Szronowo!!!

„W końcu pzymroziło.

W końcu zabieliło.

Może i to nie śnieg,

ale marznie pyszczyło.

Zamarzły gruzełka

wcześniejszego błotka.

Jakoś dziwnie się idzie,

gdy pod łapami nie cmokta.

Cudne są kyształki,

lodowe kałuże.

Cudne też sopele

choć raczej nieduże.

Bo od razu słonko,

od razu ciepełko…

ech, buba i tyle,

zimna mamy niewielko.

A tak tęsknię za śniegiem.

Śni mi się nocami,

że w igloo sobie leżę

i zorzę mam nad uszami!!!

Ale to tylko marzenie.

Choć może się spełni.

W końcu od tego one są…

więc czemu się mają nie wypełnić.

I igloo z szybkami

z czystej kałuży…

i zorza nad głowami,

miś polarny duży…”

Ech…

Smutno mi.

I Ptaszydło się sypie.

Day 1674 of teaching how to be a bear… The truth is: the Wolf loved Grandma and Red Riding Hood wanted to drunk her and poison with gluten!!!

Day 1674 uczenia jak misiem być… Prawda jest taka, że wilk kochał babcię, a Czerwony Kapturek chciał ją upić i otruć glutenem!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Szronowo!!! została wyłączona

Lodzik

„Malutki lodzik,

wiecie no szkiełko.

Było kałużą,

jest stałością niewielką.

Bierzesz do łapy,

a to topnieje…

niczym przez szybkę

świat się do ciebie śmieje.

Albo nie śmieje.

Albo szczerzy zębiska.

Wywal to szkiełko,

niech się rozpryska.

Nie jest to kra wielka.

Nie jest to wyspa…

ot zwykła woda,

nawet niezbyt czysta.

A jednak jakoś,

za nią szaleję.

Ale ja ogólnie

zimę kocham niewymiennie!!!

Za szczypanie, za śnieżyce,

za wszystko, czego nie zliczę!!!”

I wciąż nie ma zimy na Wyspie.

Smutno mi…

… bardzo.

Day 1673 of teaching how to be a bear… You have to call things and matters by their names, if not they will forget what they are!!!

Day 1673 uczenia jak misiem być… Musisz nazywać rzeczy i sprawy po imieniu, inaczej one sam zapominają czym są!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Lodzik została wyłączona

Zimna woda

„Niby u nas wiecie,

nigdy wrząca nie jest.

Nawet pod prysznicem,

szybko tak chłodnieje.

Nawet ta deszczowa,

jakaś taka ożywcza.

Nawet ona z rosy,

wiecie mocno zimniska…

Ta w rzekach zimna.

Ta w morzu mocno chłodnawa.

Ogólnie wiecie mówiąc,

wszelako lodowata.

Ale nic to, przecież

cudna i czyściutka…

choć może tam gdzieś z dna

pękła jakaś świństwa wojennego puszka?

Ale lepiej nie myśleć.

Ale lepiej nie dumać.

Po prostu żyj i ciesz się

czymkolwiek się da,

bo inaczej zwloką cię do poziomu.

I już spryskanie wodą,

nawet zimną nie pomoże.

I już będzie strasznie…

i już, wiecie kupa!!!”

No serio.

Ale co tam… chociaż tak człek wie, że jest zima.

Chociaż tak…

Day 1672 of teaching how to be a bear… You do not have to be the one who others see!!!

Day 1672 uczenia jak misiem być… Nie musisz być tym, kim inni cię widzą!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Zimna woda została wyłączona

Ser

„Śmieje się koleś do sera,

bo ten wiecie dziury ma,

więc jak się tak do człowieka otwiera,

temu w duszy gra.

Może i zębów nie ma,

ale ostro umie grać.

Na patyczku z orzeszkiem,

wot przeszłości smak.

Ale wiecie ten koleś,

wciąż się do ementalera

szczerzy mocno, recholi,

jakby mu było tego trzeba.

Jakby nie o ser chodziło,

ale właśnie o dziury.

Jakby one były najważniejsze,

jakby nie żółtość,

co topić się lubi…

Czy dziury się śmieją do ludzi?

A nie wiem, spytajcie psychicznych.

Ja jestem tyko misiem,

do mnie się śmieją

nawet talerze tych kosmicznych!!!”

Hihihi.

No wszystko się śmieje do Misia!!!

A czemu nie miałoby?

Day 1671 of teaching how to be a bear… Sometimes only the one who knows when to surrender, really wins!!!

Day 1671 uczenia jak misiem być… Czasem tylko ten, który wie kiedy się poddać, naprawdę wygrywa!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Ser została wyłączona

Jaja są!!!

„No są jaja.

Nie że robaczki,

nie że kurze znoszaja.

Nie że ptaszków dzikich,

ani wężowych stworów.

Nie że jakieś rybie,

nawet z krakenowych potworów.

Nie jakieś drogie,

nie jakieś tanie.

Jaja są już malowane,

obok Mikołajów na przecenie.

Seryjnie są jaja.

Takie co se je powiesić możesz…

powiesić sobie je możesz,

na gałązkach co się w nich wiosna zieleni.

A przecież seryjnie

dopiero zima się zaczęła.

Nie było jeszcze zimno,

mróz nic jeszcze nie ścina.

Dziwnie tak z tymi jajami,

ale wiecie, może to smocze,

a te długo czasu potrzebują,

by wykluć się

ze swych barwnych otoczek.

Pewno więc dlatego

w sklepie jaja znalazłem.

Ale smoka już mam,

więc nie kupowałem.

No i szczera myśli się mi klekocze,

na co mi jakieś jaja kute w chińskim wykroczu?”

No właśnie?

I jakie smoki by z tego wylazły?

Ech…

Day 1670 of teaching how to be a bear… For the world so often not important is this, what is in fact your obsession!!!

Day 1670 uczenia jak misiem być… Tak nie ważne dla świata jest to, co często jest twoją obsesją!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Jaja są!!! została wyłączona