Bozia?

„Jak trwoga to do Bozia?

Ale znaczy, że kto to?

Czy jakiś twór z przeszłości?

A może coś nowe przyszło?

I czy znowu stworzyciel?

A może ino trikster?

No wiecie, taki gwarny

i wkurzający prankster?

Bo nie wiem…

Czy jak się pytają,

czy Miś jest wierzący,

to nie wiem, co odpowiedzieć

bo wiara, ma wiele znaczeń.

Bo wierzę, znaczy, że nie wiem,

a to wkurzająca sprawa…

Ja wolę wiedzieć i mieć nadzieję,

że będzie mięsko do obiada.

Wolę poniuchać mocniej,

nie wierzyć, że świeżość w lodówce.

Wiecie, korzystać z rozumku

i doświadczenia okrutnie.

Po prostu w siebie wierzyć.

Po prostu ufać w siebie.

Bo jak w siebie nie mogę,

to nic mi nie pomoże

w jakimś, cudzym niebie…”

Naprawdę.

Wierzę nie wierząc…

I już.

Day 1921 of teaching how to be a bear… The truth is, we all know so little, but we all think, we know so much!!!

Day 1921 uczenia jak misiem być… Prawdą jest, że wciąż wiemy tak niewiele, a tak wiele się nam wydaje, że wiemy!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Bozia? została wyłączona

Wycieczka

„No więc wycieczka,

ale jak dom zostawić?

Jak tak po prostu

wyjść, zabrać bagaż?

Niby radocha,

poznajesz nowe.

Ale zostawiasz samo

co dobre, znajome…

No ale urlop.

No przecież fajno będzie.

Ale co jak nie?

Co jak mi radocha przejdzie?

Może więc zostać?

Tu, gdzie bezpiecznie?

Ale to od razu

robota się zacznie.

Bo w domu przecież

coś zawsze jest

do zrobienia…

… więc chodź, jedziemy.

Choć pogoda się zmienia.

No nie wiem, nie chcę,

a może chcę za bardzo?

Co ja w ogóle myślę?

Czy nie za mocno,

w głowie mi gwarno?

Jedziemy więc, czy nie?

Tak… a może inaczej?

Nie wiem, no kurcze…

wakacje tak wiele

dla wielu

znaczą…”

No właśnie…

Znów bym gdzieś pojechał.

Serio. Tylko coby mi ktoś za to płacił! Szafiarką trza zostać!!! LOL

Day 1920 of teaching how to be a bear… Do not force others to do charity, it is evil!!!

Day 1920 uczenia jak misiem być… Nie zmuszaj innych do dobroczyności, to zło!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Wycieczka została wyłączona

Spaceruj!

„Bo to właściwie za darmo.

Bo fajnie jest,

bo natura nie jest na marno.

Bo miło i pięknie,

bo i w tym rozrywka.

Bo to nie tylko ćwiczenie.

Bo przecież to wymówka.

By odejść od komputera.

By uciec od świata

do świata…

By zwyczajnie i szczerze

uśmiechnąć się do drzewnego brata.

By odkryć coś.

By zapomnieć.

By może też coś

sobie przypomnieć.

By potańczyć.

By pochodzić.

By pobiegać,

a może i pobrodzić?

By popływać?

Tak wiecie, a końcu.

By poleżeć…

na trawie

w lesie

na słońcu.

By znowu

pogadać z chmurami…

Spaceruj!!!

Bądź razem z żywiołami!!!”

Won!

Ale to już.

Odklej się od inności akceptowalnej i wyzwól siebie!!!

Day 1919 of teaching how to be a bear… Humans say me should share, but when I sneezed on them, they were hugely offended!!!

Day 1919 uczenia jak misiem być… Mówią, że trzeba się dzielić, a jak na nich nakichasz, to wielce halo!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Spaceruj! została wyłączona

Dobry troll

„Dobry troll to taki

co zawsze ma ziemniaki,

bo jeśli nie wiecie

trolle kochają frytki

najbardziej na świecie!

Dobry troll to też taki

co uwielbia sprzątać szafki,

sprzątać też pod stołem

bo czystość fajna jest

wiecie, i gotowanie rosołu.

Bo dobry troll gotuje

wiecie, kocha jeść,

no i jeszcze częstuje

przechodniów, inne trolle

i mnie!

Aczkolwiek ona dobroć

to wiecie dziwna definicja,

bo w końcu dobre to,

co dobre dla ciebie

niekoniecznie trollowa intuicja.

Dobry troll przede wszystkim

winien by dobry dla siebie,

bo to jest ważne

bardzo ważne

by dbać o własnego imienia mienie!!!”

No tak.

Bycie dobrym, to dla jednych mordowanie niewiernych, a dla innych segregacja śmieci.

Ech… trudny świat.

Day 1918 of teaching how to be a bear… Humans are so obsessed with labels, that not noticing their weird nakedness!!!

Day 1918 uczenia jak misiem być… Tak bardzo ludzie zapatrzyli się na metki, że nie widzą, iż goli chodzą!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Dobry troll została wyłączona

Głazy znajome

„Głazy znajome

trolle śpiące

bogowie przedawnieni

mity śniące

legendy zabobonne

wiary niewierzące

głazy znajome

trzymają ich początki.

Głazy nieznajome

inne trolle

może i potwory

może i niedole

może tajemnice

nietknięte opowieści

pieśni i historie

historie i pieśni.

Głazy codzienne

zwykłe dnie

zwykłe noce

wszelkie zapomnienia

odwrócenia się

potknięcia, niemoce

wszelkie niewiadome

wiadome i nudne…

Każdy coś tak dźwiga

każdy mija po drodze

każdy zwraca uwagę

każdy i nie zwraca

wszelkie one głazy

mgnienia

gdy świat

zawraca.”

No tak…

Głazy.

Wielkie…

Day 1917 of teaching how to be a bear… You are the god… somehow it was not a problem until I told you that!!!

Day 1917 uczenia jak misiem być… Jesteś bogiem… jakoś dotąd, nim ci powiedziałem, sobie z tym radziłeś przecież!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Głazy znajome została wyłączona

Golfik

„Piłeczka i kijek

dużo zielonej trawy

autko jest białe

i jeszcze ludzkie oprawy.

Dołki dziwaczne

machające flagi

cisza i telefony

widok nieciekawy.

Do tego jeszcze moda

rzecz oczywista

bo golfik posh jest wielce

więc wyjściowa autysta.

Spodenki i koszulki

jak już krótsze gatki

kołnierzyk być musi

ale kolor może być niegładki.

Tak jakoś się zdarzyło

że se popatrzeć mogłem

wiecie na nich i wiem jedno

ja tak długo nie mogłem.

Spacer to jest spacer

a piłka to piłka

piasku plamy nie kumam

podobnie bajorka!

Ogólnie dziwna rzecz to

jakby ufologiczna

i może rzeczywiście

sprawa to alieniczna?”

No serio…

Taki golf. Dziwna rzecz.

I to ma być sport?

Day 1916 of teaching how to be a bear… So often the neck is much smarter than a head it is carrying on!!!

Day 1916 uczenia jak misiem być… Tak często szyja ma więcej rozumu niż głowa, którą nosi!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Golfik została wyłączona

Polne marszmalołsy

„Na polach zbożowych,

na łąkach niezielonych

stoją marszmalołsy,

kolorowe piańkolsy.

Stoją sobie błękitne,

takie baby pjuk,

stoją i różowiutkie

wiecie, słodki puch.

Są i lekko pistacjowe,

które już bym jadł,

no i żółte, słonecznikowe…

piękny, jasny świat.

No i oczywiście

wiecie, są i białe,

takie do ogniska

podobno doskonałe.

Tylko, że są większe.

Tylko, że ogromne.

I trawa się w nich kwasi…

i wiecie, będzie zonk.

Ale wciąż z daleka

wyglądają na marszmalołsy

i wiecie, głodny się robię

choć nie lubię tej piankowości.

Jakoś tego nie trawię.

Jakoś mi się nie podoba.

Ale i tak bym chciał

jak patrzę na te pola.”

No serio.

W Szwecji ich moc…

… wielka…

Day 1915 of teaching how to be a bear… Sometimes the best you can do for yourself is only lie down, obviously and ordinary!!!

Day 1915 uczenia jak misiem być… Bo czasem co najlepszego zrobić dla siebie możesz, to zwyczajnie, boleśnie sobie poleżeć!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Polne marszmalołsy została wyłączona

Pluski

„Siedzę na pomoście

w jakimś porcie szwedzkim

obok mnie są pluski

obok mnie są szepty.

Niby to znajome

wiecie morskie dźwięki

niby nie szokujące

a jednak inne, miękkie.

Takie jakieś pluski

takie jakieś szepty

czy chcą mnie zbałamucić

wiecie na styl śledziowo słodkolepki?

Nie wiem, trochę się boję

nie wiem, trochę się cykam

ogólnie mówiąc wiecie

inny kraj, inna muzyka!!!

Ale jakoś tak chcę

poznać inne światy

więc może mnie zrozumieją

one pluski i szepty?

Może mnie docenią

może mnie pokochają

no przecież serio serio

misie też tu mają!!!”

No…

Serio…

Chcę więcej.

Day 1914 of teaching how to be a bear… Learn stuff even if you think it is rubbish, usefulness. You always can show off and it is good to know how to kill a zombie!!!

Day 1914 uczenia jak misiem być… Ucz się, nawet jeśli ci się wydaje, że całkiem ci ona wiedza nic nie da. Zawsze możesz zabrylować w towarzystwie i dobrze wiedzieć jak zabić zombie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pluski została wyłączona

Meduzy

„W wodach błękitnych

plamy rdzawe,

żółtawe, ceglaste

ruchome i ciekawe…

Ale jakoś straszne,

ale jakoś dziwne,

bo tak nieznajome

wiecie, nieprawdziwe.

Niby i my je mamy,

małe, białe chełbie,

ale te tutaj

wielkość mają ludzką w kłębie.

I niby pływają,

wciąż jeszcze żyją,

jakby z wody chciały wyskoczyć

jakby, chciały coś powiedzieć.

Jakby naprawdę chciały.

Jakby coś wiedziały?

Może to z autostopu?

Może galktykę z delfinami zwiedzały?

Straszne są, ale jakoś

napatrzeć się na nie nie mogę.

Siedzę na pomoście

i patrzę i patrzę,

ale ich dotknąć nie mogę.

Bo parzą one strasznie.

Bo ogólnie są bolesne…

ale czy to ich wina?

Czy może zwyczajnie wolą być

samotne w swym świecie?”

No właśnie.

Ale niesamowite są…

Choć i straszne.

Day 1913 of teaching how to be a bear… Life is full of things you want instead of!!!

Day 1913 uczenia jak misiem być… Życie jest pełne tego, co byś wolał w zamian!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Meduzy została wyłączona

Kamyczki

„We wszelkich kolorach,

ale twardziochy.

Mieszane, migotane,

wielkie

małe

balony.

Właściwie serio,

pełna różnorakość,

dostaniesz w nich wszystko:

masę, barwę, twardości.

Naprawdę i serio,

w całej swej okazałości,

kamyczki prezentują

masę urokliwości.

Czy kształty to

czy masa,

czy wiecie ich

… działanie…

Wszystkie je lubię.

Zawsze jakiś mam na stanie.

Bo wiecie, kamienia

to dobrze jest mieć.

To dobrze mieć i już,

by na przykład kogoś nim obdarować.

Bo kamyk to prezent

jest idealny.

Śliczny, ekologiczny,

a jak się znudzi,

to sru go back do ziemi mamy!”

A krzemienie jakie są super!!!

A kryształy…

I lapis dla żuli LOL

Day 1912 of teaching how to be a bear… The fear is sometimes the end of the journey, which could be amazing!!!

Day 1912 uczenia jak misiem być… Strach, to czasem koniec przygody, która mogła być super!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kamyczki została wyłączona