Co zdjąć?

„Co zdjąć

co założyć?

Co włożyć

co złożyć?

Co powiesić

co ściągnąć?

Co zawiesić

co podciągnąć?

Co zostawić

samemu sobie,

czemu pomóc

ku mojej ugładzie?

Ogólnie mówiąc,

jak myślicie?

Białe ściany,

czy kolorowe życie?

A może jednak

same obrazy?

A może jednak

plakaty czy mazy?

A może fresk jakiś?

A może mozaika?

Albo pryskanie farbką?

Sztuka nowoczesna,

sztuka całkiem mięsna…

Oj wiele do wyboru mam,

oj wiele z tego miejsca, gdzie rosołu aroma.

Oj może by tak…

nie, Ptaszydło mi nie da.”

No malować rosołem.

Jak myślicie?

Nie? Tak? LOL

Day 1707 of teaching how to be a bear… You can clean up or just stay and grow into this dirtiness – this world needs other worlds; but be aware, that stinkers do not get cuddles!!!

Day 1707 uczenia jak misiem być… Można sprzątać i można zarosnąć brudem, świat w końcu potrzebuje innych światów, ale śmierdzieli nikt nie przytula!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Co zdjąć? została wyłączona

Co założyć?

„Mam takie pytanie

do zmiennej pogody,

co ma założyć

Miś dorośle niemłody?

Czy bluzę większą,

czy też koszulkę?

A może sweterek,

bluzeczkę,

kurtkę?

Bo w końcu przecież,

gwiazdą jestem,

trzeba trendy robić,

trzeba się wyrazić artystycznie!!!

No nie mogę jak dzikus

wiecie, na gołego latać.

Choć słodki mam tyłeczek,

nie chcę go sobie podrapać!

No i o ogon dbam,

by się nie przeziębił,

więc mnie rozumiecie…

muszę mieć jakieś okrycie.

No i raczej stylowe,

raczej nie co wczoraj…

sesja przecież być może.

No celebryta!

Halo, tutaj!!!”

Hihhihihi…

No co… są takie problemy.

Oj, są!!!

Day 1706 of teaching how to be a bear… Everyone can, not everyone knows about it!!!

Day 1706 uczenia jak misiem być… Każdy może, nie każdy o tym, że może wie!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Co założyć? została wyłączona

Luty?

„Ja nie wiem czemu tak krótkim

lutego zrobili.

Czy coś przeskrobał?

Czy go w coś wrobili?

A może zwyczajnie

on z miesiąców najniższy?

A może najmłodszy?

A może najczystszy?

Tak naprawdę nikt nie wie

jak to z lutym jest.

Serio, popytałem,

wszędzie milcząca dzicz.

Fakt faktem jednak,

gość jest krótszy.

Czy ma z tego powodu

kompleks jakiś, mniejszy?

A może jednak

całkiem się cieszy?

A może jednak

mu to pasuje?!!

A może prawda taka,

że jednak taki jest,

się przyzwyczaił

i dobrze mu z tym jest?

Jeżeli chodzi o mnie?

Czuję się oszukany,

bo przez jego krótkość

mniej zimy mamy!!!”

Wszędzie te kwiatki…

Przebiśniegi, ranniki, śnieżyce…

Ech, nawet krokusy, bezczelność!!!

Day 1705 of teaching how to be a bear… There are those who hate to be hugged, and those who can not stop hugging!!!

Day 1705 uczenia jak misiem być… Na świecie są tacy, co nienawidzą być przytulani i ci, którzy wciąż muszą przytulać!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Luty? została wyłączona

Walentynki

„Cmok cmok,

no i serduszko.

Piszcząca poduszka,

gadające cacuszko.

Kartka nadmiernie

ogólnie gliterująca.

Tęcze i słońce,

całusy i brzdące.

Milusie,

słodziusie…

musowo czekoladki!

Perfumy, pachniuszki,

róże czy bławatki?

Doniczka, czy cięte?

Kolorowe czy czerwone?

A może apaszka…

a może pierścionek?

A może miś?

Nie… bo jeśli nie pokocha,

smutny będzie nie tylko dziś.

Nie kupuj więc misia

swojej miłości,

jeśli wiesz dobrze, że

ugotuje go w złości!!!”

Są takie baby!

Serio…

Zuo!

Day 1704 of teaching how to be a bear… Do not force anyone to kiss you, in those mouths are sharp teeth and poisonous tongues!!!

Day 1704 uczenia jak misiem być… Nie zmuszaj innych do pocałunków, w paszczach są ostre zęby i ogólnie trujące jęzory!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Walentynki została wyłączona

Zalodowione

„Na brzegach jeziorka

zalodowione

leżą sobie liście

jesienne, zeszłoroczniowe.

Leżą sobie i śnią

o wszelakich światach,

gdzie liście panują

i gdzie nie ma lata.

Gdzie jest wiosna

i nagle

jesień nadchodzi…

i liście są wolne.

Nawet jeśli w wodzie.

Zamrożone piękne

no wiecie sztuki dzieła.

W końcu co natura robi,

to wszystko piękność dzieła.

A one leżą i leżą…

nawet się nie zmieniają,

mocno zamrożone

pięknie szronią się,

zlodowacają.

Uwielbiam na nie patrzeć.

Takie prześwitujące,

a z góry w nich niebo

odbija się połyskujące.

Czyż to nie piękne?

Czyż to nie cud?

Złapać taki czasu moment

i zapatrzyć się w ten cały

fashion nature look?”

No ba.

Natura najlepsza!

Serio!!!

Day 1703 of teaching how to be a bear… The worst what can happen to some people is… spring during inter holidays!!!

Day 1703 uczenia jak misiem być… Najgorsze, co się niektórym może zdarzyć, to wiosna podczas zimowych ferii!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Zalodowione została wyłączona

Śnieg mam

„Śnieg mam!

Mam śnieg!

No serio.

Leży tu.

No jest!!!

Śnieg mam.

Trochę tak w końcu.

Ale no mam.

Choć ino na Wyspy środku.

Śnieg mam.

I mróz!

Radocha.

Tylko mius sześć.

Ale przecież cudownocha!!!

Śnieg mam!!!

Mokry i błyszczący.

Śnieg mam.

Marzenie…

Ziszczające?

Śnieg mam!

Serio wypas biały.

I wiecie.

Z nim zmrożone kawały!

Ale śnieg mam.

W końcu.

Cudny, jedyny!!!

Śnieg mam!!!

To pa!

W końcu wykorzystać trzeba…

Kruszynę!!!”

Smaczny nawet.

Cudowny!!!

ŚNIEEEEEG!!!

Day 1702 of teaching how to be a bear… Not every morning is a beginning, not every dusk is the end!!!

Day 1702 uczenia jak misiem być… Nie każdy poranek to początek, nie każdy zrok to koniec!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Śnieg mam została wyłączona

Wodorost

„Leży sobie

taki bąblasty

kosmiczny trochę

innogalakczasty.

Leży na plaży

leży na piasku

woda go obmywa

pieści grubaska.

Pogłaskałbym gościa

ale jakoś mi głupio

bo przecież alien

może mnie schrupie?

A może nie

może zrozumie

może mnie odgłaszcze

może…

Leży sobie

na plaży wodorost

spogląda na ludzi

na ich zarost.

Nie, nie ocenia

wcale, ale to wcale

on jest badaczem

a tu nagle misio małe.

Małe misio

się w niego wpatruje

i kurcze nie wie

jak to zakwalifikuje…”

Hihihi.

No co.

Fajny jest świat natury…

Day 1701 of teaching how to be a bear… Life can be so much easier with clean underwear and a dessert!!!

Day 1701 uczenia jak misiem być… Tak bardzo życie ułatwiają czyste gacie i deser!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Wodorost została wyłączona

Pietrucha

„Na plaży leży

zimowej… pietrucha.

Nie natka wcale

ino korzenia grucha.

Leży sobie nadgryziona

zamarznięta lekko.

Leży sobie i milczy

obrażona nieletko.

Chyba z rosoła uciekła,

wiecie buntowniczka,

jak się dowiedziała,

że gotuje wegetarianiczka!!!

A może jedna dlatego,

że oka były małe?

Bo z tymi pietruchami,

to wcale niełatwo, wcale!!!

Bo pietrucha to korzeń,

który jest podejrzany,

sami na nie spójrzcie…

jakby twarze, kończyny,

a może to moje omamy?

Omijam więc pietruchę,

uciekam po mrożonym piasku.

A niech se leży i tyle,

nauczy,

że nie wszystko dla pietruch blasku!!!”

No serio była tam.

Wielka pietrucha…

Kurna, a może pasternak?

Day 1700 of teaching how to be a bear… Sometimes your all life is digging, and still no path to China in a sight!!!

Day 1700 uczenia jak misiem być… Czasem kopiesz całe życie, a i tak drogi do Chin nie ma!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pietrucha została wyłączona

Ku przestrodze

„Ku ostrzeżeniu.

No wiecie, byście też

nie dotarli ku boleśnieniu.

Ku takiej poradzie,

która postawi sztabę,

byście gdzieś nie poleźli…

albo poleźli prawie.

Byście nie gryźli,

czy nie połykali.

Albo byście całkiem

często ino to jadali.

No wiecie poradzić

chciałem, tak szczerze…

ale i tak nikt nie słucha,

więc siedzę zamknięty,

jak zwierzę.

Całkiem więc milczę.

Wiecie, jakbym nieżył.

Choć Ptaszydło twierdzi,

że śmierć nie odbiera strunom żyć.

No po prostu,

całkiem dziś nic nie mówię.

Ni ku przestrodze,

ni ku ostrzeżeniu.

Wiecie, nic a nic kompletnie,

ku wszelakiemu poradzeniu.

Milczę… protestująco.

Ale milczę, bo przecież

rad w dzisiejszym świecie tyle,

że trudno wybrać te, które mają być: pierwsze,

drugie,

czy trzecie…”

No serio.

A doświadczenie mam…

Wielkie!!!

Day 1699 of teaching how to be a bear… So often a tiny gift can be so much more important than a truck full of diamonds!!!

Day 1699 uczenia jak misiem być… Tak często mały prezent może bardziej poruszyć, niż cała ciężarówka diamentów!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Ku przestrodze została wyłączona

I znowu wieje

„I pizga i duje.

I pierdzi i trzęsie,

pluje, szarpuje.

I dzioba, w pingwiny,

na wsie pelikany.

I wiecie, no ogólnie,

wiele imion na wianie mamy.

Głównie przekleństwa,

a przecież wianie potrzebne.

Jak fajnie suszy,

jak pomaga powiewnie.

Jak na nim się leci,

jakoś normalniej…

Jak fajnie śpiewa,

stuka, nie jest poważne.

Wianie jest super.

Szczególnie, gdy pod kołdrą

cukrasy skitrałeś

i trzęsiesz portką.

Jak śpisz i nie słyszy,

jak ci tylko przygrywa.

Gdy dachu nie zabiera,

gdy dom ostaje gdzie trzeba.

I pizga i duje…

i wieje, od morza.

Jak rybą oberwiesz,

będzie jak maseczka morska!!!”

Hihihi…

No co?

No wieje! I gilgota!!!

Day 1698 of teaching how to be a bear… Evey road ends some day, unless it is a pretzel road!!!

Day 1698 uczenia jak misiem być… Każda droga kiedyś się kończy, chyba że to droga precel!!!

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania I znowu wieje została wyłączona