Archiwum kategorii: Bez kategorii

U doktora

„Kaszlący smarczący kichający siąpiący. Sapiący mokrzący marszczący prychający. Wzdychający jęczący sępiący mydlący. Płaczący rechoczący patrzący śmiejący. Niewidzący widzący milczący zmieniający. Pigułkujący syropkujący zupkujący panikują. Czekający pragnący mdlejący już nic niemyślący…” Ech… Straszne jest chorowanie. Straszne!!! Day 1936 of teaching how … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania U doktora została wyłączona

Ściera

„Szmata, ściera czy serwetka. Trochę barwy, splotu setka. Łyk westchnienia kilku tkaczek. I koronka. I może kwiatek? Paski białe, paski zielone. Czasem i kratka, fałdy skołtunione. Na początku piękna, prasowana. Potem już mocno, szara i sprana. Bo wszystko wiecie, w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Ściera została wyłączona

Poszumy, pomruki, pokrzyki…

„Poszumy, pomruki, pokrzyki. Noc niesie ze sobą ciche myki. Niby wiecie miękka, wybaczająca. A jednak coś mnie męczy, coś trąca. A jednak coś nie tak jest, dziwnie. A jednak jakoś tak… rodzinnie. Bo w końcu Miś to kocha nocki. Najlepiej … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Poszumy, pomruki, pokrzyki… została wyłączona

Wiater z piąchy

„Zdarzył się nam znowu wiecie, wiater z piąchy. Nie jakiś tam podmuch nie nawet wir mącący. Nie jakieś falowania tego tam, powietrza. Ni nawet zawirowania czy też, podmuch mocny. Nie… od razu z piąchy. I piachem post w oczy. I … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Wiater z piąchy została wyłączona

Koszykowy Pan

„Na przystanku zwyczajnym w dzień całkiem niemrawy, wiecie wczesnym wieczorem Koszykowy Pan stał ze swym rowerem. Koszykowy Pan wiecie, taki z głową w swym koszyczku, bo choć wciąż na szyi była ona to jedna, w koszyku schowana. Oparty o rower, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Koszykowy Pan została wyłączona

Dębczaki

„Na plaży uroczej. Gdzieś bez roztoczy. Tam w zakolu rzeki. Gdzieś przy polu dalekim. Tam w odległości. Gdzie nie ma kości. Tam pod nawisem skały. Tam w słońcu, tam w cieniu doskonałym. Gdzieś na drodze nawet. Albo i w wannie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Dębczaki została wyłączona

Pod brzózką

„Pod brzózką przy miedzy, zamieszkały skrzaty. Kochają gotować, więc po Wyspie lecą zapachy. Lecą tak po domach i w okienka stukają. Lecą i do szkoły, dzieciaki wkurwiają. Lecą do tych głodnych. Lecą do najedzonych. Latają te zapachy po żołądkach dietami … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pod brzózką została wyłączona

Jesień?

„Może to i jesień? Spalinową słyszę piłę. Remontują mi wiatrak. Na polach pustki miłe… Może to i jesień? W końcu drzewa się czerwienią. Się w końcu i żółcą. Rumienią się ale i wciąż zielenią… Może to i jesień? Lecz wciąż … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Jesień? została wyłączona

Płotek

„Stoi sobie płotek choć raczej płotka kawałek niczego nie okala po prostu stoi prosto doskonale. Stoi i ostrymi w górę końcami dźga bo mu się nie pdoba że coś na jego niebie drga!!! Nie ma on furteczki biała farba obłazi … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Płotek została wyłączona

Trawiasto

„… skrzypiasto. Boleśnie leśnie. Jesienno polnie. Całkiem słonecznie. I jakoś tak teraz traw bursztynowość mami mnie i nęci i kłuje w dupowość. I kłuje i w łapy i w pyszczek włochaty i jeszcze gdy upadnę w brzuszek i boczek mi … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Trawiasto została wyłączona