Miesięczne archiwum: Maj 2012

Wyspowe mikrotajemniczości!

„Są pod stópkami, łapkami i kołami,

takie mikrusy zwane tajemniczościami.

Miniminisie, mini bardzo kwiatki,

rosną na skale zamiast wleźć na rabatki.

Nie boją się wiaterów ani wielkich fal,

Miś z nimi chodzi pogadać, bo mu ich czasem żal.

Ale one chyba lubią swoje samotności,

no i nie ma w nich ani drobinki złości.”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Wyspowe mikrotajemniczości! została wyłączona

Na Potęgę Pluszowego Czerepu!!!

„Na Potęgę Pluszowego Czerepu!!!

Wydobywa się głos z głębi weków.

Coś tam dudni i stukocze przeraźliwie,

gdy ten i tamtem moce wzywa złośliwie.

A tak naprawdę tylko jedno ma siłę,

tylko jedno wezwane przemierzy szybko mile.

Na Potęgę Pluszowego Czerepu!!!

Misiu Przybywaj!!!”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Na Potęgę Pluszowego Czerepu!!! została wyłączona

Homar Sity!

„Na dwa miesiące w turystycznym sezonie,

misiowa osada wędzi się przy portu ogonie.

Wędzą się w niej rybki, okonie i śledzie,

wsuwa je bez ości każdy, kto przyjedzie.

Ale zaraz u wejścia, tam gdzie dwa kominy,

wiszą sobie homary, co mają smutne miny.

Wiszą sobie i wiszą, moknąc i skrzypiąc na słonku,

no i nikt ich nie liże, bo mają z plastiku osłonkę.

Pilnują i patrzą kto wchodzi, kto zeżarł ile i czym się schłodził.

Kto gulgotał po angielsku i podduszał po duńsku,

kto skrzywił się widząc muchy pływające w wińsku.

Kto wypił za mało, kto nie wypił i prosto jedzie,

no i na kogo źle podziałały dwa nadmierne śledzie?

Ale najbardziej skrzypią, marszczą się i obłupują,

jak trzaski z wędzarni przerażliwie ciszę załamują…

Bo w wędzani w porcie, tam w ogonie osady,

w sezonie mordują homary z Kanady!!!”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Homar Sity! została wyłączona

Czyczyczy pytania…

„Czy taka mangusta, to jest nieco tłusta?

A czy tłusta nietłusta wierzy bardzo w gusła?

Czy gdy myślę o wijącym się nader ślisko wężu,

to na myśli mam żonę czy też tam jego mężów?

Czy mrówkojad no taki co wielkie mrówy żre,

to po posiłku odbija się kwasem czy też nie?

A czy w wiosce CosiCosi, gdy się wielki naleśnik smaży,

to zapach się roznosi, czy też może mieszkańców kosi?

No i dlaczego ten świat cały nie jest zbudowany ze śmietany?

I po co ludziom rozumy, jeśli nie by karmić zombie tłumy?

I czy…”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Czyczyczy pytania… została wyłączona

Liścieje ojeje ukulele bęc!

„Poszedłem sprawdzić, choć strasznie wieje,

jak się na drzewach mają liścieje.

Czy nie za zimno, czy są wciąż w pączki,

czy nie pragną słonecznej gorączki?

A może jednak wolałyby deszczyk,

kropel dwie szklanki, czy wodospadu szelesty?

Tak więc niepewnie wyglądam cichutko,

zza pnia po którym mrówy biegają szybciutko…

Patrzę do góry, a tam jakby no już Hawaje!

Przez noc z pączków zrobiły się palmowe gaje!”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Liścieje ojeje ukulele bęc! została wyłączona

Tulipanowa Potwora

„Choć nie mieszkam na Bora-Bora,

żyje i u mnie Tulipanowa Potwora.

Taka to niby rzekłbym krwista rosiczka,

poszarpana panienka, czerwieni dziedziczka.

Kołysze się na cienkiej łodyżce, drży

macha płatkami, przysiągłbym, że i gwiżdże!

A nocą, choć nie oddam za to głowy,

wyciąga cebulkę z ziemi i rusza na łowy…

Kogo pożera, oj kim się tam kurcze karmi?

Nie wiem… ale tylko dlatego, że mi plusz barwi.

Jak się do niej przytulić, nosek się robi żółty,

jak się w nią wpatrywać długo, robię się różowy,

no i dziwne myśli Helloł Kitty przychodzą mi do głowy.

Dlatego unikam Potwory nocą,

a niech tam cebulki same się klekocą.”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Tulipanowa Potwora została wyłączona

Pachniucha jeść!!!

„Czasem Miś myśli, czyby nie użreć pachniucha?

Bo on tak na Misia i chucha, i jakoś nęcąco dmucha.

Może Miś mógłby go nadszarpnąć troszeczkę,

płatki zamarynować, skroić w sałatkę porzeczkę?

Może pachniuchowe te dziwne aromaty,

smakują lepiej, niż wyglądają jak kwiaty?

I może wijące się tam w bzach tłuste robaczki,

dorzucą do pachniucha chrupiącej zasmażki?”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Pachniucha jeść!!! została wyłączona

Miśczar na spełnione życzenie…

„Bierze się najpierw swego Misia,

prosi o to, by przytulić dał się dzisiaj…

Potem się idzie na wycieczkę,

po drodze sprawdza jak obrodziły mlecze…

a potem już ino się powietrza nabiera i chucha,

a ziarnka porywa spełniająca życzenia podmucha!”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Miśczar na spełnione życzenie… została wyłączona

Misia wędrowanie

„Gdy pluszowych łapek tupanie

rozlega się na wyspowym dywanie…

nie słyszy mnie nikt.

Gdy moich uszek drżenie, łapek machanie,

oczek badawcze spojrzenie, noskiem wąchanie…

omiata mój świat – to znak!

To jest zwyczajowe, codzienne Misia wędrowanie,

nie widzisz go, ale on już wyrobił sobie o Tobie zdanie.”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Misia wędrowanie została wyłączona

Romantyczna pluszadusza?

„Czasem coś jakby się w sercu rusza.

czasem coś tak zakłuje, coś zmusza

do myślenia chyba romantycznego,

no i do drżenia pluszu całego…

Może to ptaszki, może zachodu promyk,

a może był to spleśniały podpłomyk?

Może zwyczajny efekt niestrawności?

Choć przecież jest w pluszu miejsce dla miłości!

Do kochania dziwnego posiłków stałych,

no i oczywiście dokładek niemałych…

i kochania trawki, piaski między łapkami,

fal uderzających o Wyspę co pod nami…”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Romantyczna pluszadusza? została wyłączona