Miesięczne archiwum: Sierpień 2012

Szczypi szczecha

„Szczypi Szczecha,

szczypi Wiatr,

jak uszczypią…

będzie znak!

I dlatego moi mili,

na dach chatki nie wchodzilim.

Bo wiadomo co tej Szczesze,

przyjdzie szczypnąć? może kieszeń?

A jak jej sie słomka omsknie,

to uszczypie Was pokątnie,

w miejsce, w które jak mawia świat,

nie dociera światła wiele blask!

Niech se Szczecha strzechą będzie,

lepiej pod nią zjeść żołędzie.

Albo spożyć na śniadanie,

coś co ma się na stanie!”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Szczypi szczecha została wyłączona

Się burzy burza…

„Pociemniały nagle skronie,

zgasły gdzieś krzyki wronie.

Wyłączyły się odgłosy,

które robią sianokosy…

Gdzieś umknęły wiatru tchnienia,

gdzieś wtopiły się szmery strumienia.

Wszędzie wszystko każdy w każdym,

czeka co się teraz wydarzy…

A na krańcach mego świata,

jawi się ciemna chmurowa szmata.

I coś tam dudni i coś tam mruczy…

więcej nie powiem chowam się!!!”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Się burzy burza… została wyłączona

Dziaba Dziaba blussss…

„Była raz sobie zielona żaba,

co problem z wymową dziwny miała…

taplała się w błotku, przy potoku,

gdy zgraja drwali na nią napadła.

Mieli piły i wielkie siekiery,

uśmiech mieli też mało szczery…

Zamarzyły im się z żabich udek,

potrawy wytworne z wysokich półek.

A żaba grzecznie, jak ją nauczono,

z miną wiecie, wielce wyszkoloną,

przedstawia się im w oczy patrząc:

Oto ja Dziaba, Dziaba Dziaba Bluss…

I zniknął gdzieś w drwalach na kończyny mus.

Zniknęły smaki i nęcące wonie,

została chmura spalin przy ich ogonie…

Bo sobie zarośnięci uświadomili,

że żabę jak w pracy będą kroili…

Że żeby zrobić sobie francuski sos,

oni muszą rąbać drobnych kostek gros.

A od rąbania chłopaki odwykli,

więc zwiali by poszukać szynki.”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Dziaba Dziaba blussss… została wyłączona

Brzuszulupszfff…

„Brzuszulupszfff…

czujesz ten rytm?

Brzuszulupszfff…

nie tłumaczy nikt?

Brzuszulupszfff…”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Brzuszulupszfff… została wyłączona

Robala sie bała?

„Coś tam w kącie tupie,

coś z parapetu skacze,

coś na ścianie zostawia ślady ślizgacze?

Coś plecie sieci,

coś rzępoli nocami,

coś się skrada za misiowymi plecami?

Coś powoduje piski,

coś zmusza do użycia łapki,

coś powoduje powrót wielkiej lepiącej pułapki?

Coś to jest robala!

Czy ty robala sie bała?

A może to robala się bała?”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Robala sie bała? została wyłączona

Misiowe Milczenie

„Gdy czasem słowa gubią znaczenie,

rozmowy wątki i plączą się szalenie.

Gdy czasem świat zaczyna wrednieć,

coś mi w pluszu zaczyna trzeszczeć.

Gdy pytlujące, tłuste różowe języki,

łamią się staczając słowne potyczki…

Wtedy się dzieje coś, czego nie zmienię,

pojawia się wtedy misiowe milczenie.

Bo czasem słowa wrażenie gubią,

a w ciszy pluszowe języki dudnią!

I czasem milcząc takie się ma wyrażenie,

że bez słów odmaluje się każde marzenie.”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Misiowe Milczenie została wyłączona

Fekaliki Song

„Krowie kupy zwą się placki,

końskie zaś to boby…

Zając kula bobki sobie,

nie wiem co robią wrony.

Smrodliwe wychody i odchody,

ważne by je wydalać dla ogólnej urody.

Bo na tym polega świat,

co zjesz, to tym srasz!”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Fekaliki Song została wyłączona

Białakota – z dedykacją dla cioci Moniki!

„Potykając się o granitowe wzgórki,

przemierzając omszone pagórki,

natknął się Miś na coś, toś o dziwota!

Na totalnie polarnego chyba kota?

Początkowo niepewnie zerkając,

kota się zbliżała, milczała zbliżając…

a potem ot dziw złożony,

otarła się o nogi Wrony?

Widać na pewno polarna ta kota,

bo czy ptaka nie powinna spożywczo łaskotać?”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Białakota – z dedykacją dla cioci Moniki! została wyłączona

Posłuchaj Cisza…

„Gdy na świecie zamęt i każdy za czymś goni,

gdy każdy czegoś szuka, każdy ma pot na skroni…

Wtedy szukam jego, pośród liści i szumu drzew,

pod kamieniem, przy strumieniu mieszka Cisz Orzech.

W takiej tam łupince, w bardzo małym domku,

pośród szumów i skrzypienia, pośród lekkich dzwonków.

Tuż za płotkiem, pod orzechem, tuląc się do pieńka,

żyje sobie Cisz powolny, ot spokojność w maleńkość zaklęta.”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Posłuchaj Cisza… została wyłączona

Patelnia bicz

„Się jeden z drugim smaży na plaży,

tamten już skwarek,

ten skwierczy, a ten się poparzył.

Każdy z nich patrzy na białego misia,

myśląc, ten będzie bruntany od dzisiaj.

Ale nic z tego moje drogie skwarki,

ja mam ufała, sobie smaruję barki!

Smaruję uszki, łapki i nosek,

brzuszek i pyszczek,

choć koszulki nie podnoszę!

Bo dobrze wiem moje smażeninki,

że w siebie wytapiać nie muszę słoninki.

A i słonko, choć fajnie na wodzie migocze,

to wcale nie jest w nadmiarze dobre, gdy łaskocze…

warto z plaży dać szybko nura w cień,

on pogłaska, potuli i schłodzi ciemię!”

Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Patelnia bicz została wyłączona