Miesięczne archiwum: Wrzesień 2017

Krzesło

„A moje Ptaszydło, to krzeseł się boi. Ona jest niska, więc zawsze nogami dyndoli. Źle się jej siedzi, ogólnie niewygoda. Woli na podłodze, na piachu, tam, gdzie kłoda. Ale jest dorosła, więc podobno nie wypada. Ale nie ona kieszeni, więc … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Krzesło została wyłączona

Stół

„Stół sobie stoi, dwa krzesła ma, złożony parasol go nie ocienia. Stół sobie stoi, wiecie tarasowy, na śniadaniach o wschodach, na kolacyjne zachody. Stół sobie stoi, ale kurde wieje, ucieknie mi kanapka, kiełbacha mi zwieje. Stół sobie stoi, na nim … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Stół została wyłączona

Jabłuszko

„Na ścieżce stoi, nikt go nie podgryza, podlatuje robaczek, oj chyba bierze liza. I wtedy z jabłuszka wyliza krasnalek, wkurzony jest wielce, bo ktoś mu sidding wpierdala. Jabłuszko, jabłuszko, rumiane miejscami, ktoś w nim widać mieszka, wywieszkę ma – idź … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Jabłuszko została wyłączona

Owocki

„Wszędzie owocki. Po prawej owocki. Po lewej owocki. Jagódki, różanki, jabłki, gruszki muszki… Owocki, owocki, niezbyt moje mocki. Moga być dodatkiem, ale niszczą nocki. Tu wzdęcie, tam wzdęcie, pierdnięcie, śmierdnięcie… Tu boli, tu sraczka, jak wyleci, wciąż bolączka. Owocki, owocki, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Owocki została wyłączona

Wielkie fale

„Na morzu wielkie fale, więc pochowały się statki, skryły po zawietrznej, wiecie Wyspy skałki. Nie chce im się bujać ponad miarę wszelką, niektórym nawet niedobrze się zrobiło, nielekko. W oddali grzywacze, całkiem uczesane, kłócą się o fryzjerów, jeden woła mamę. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Wielkie fale została wyłączona

Gdy wieje

„… się boję dach się rusza nie stoję … nie śpię koszmary mam jeśli już zasnę … głodnym nie wiem czemu przecież wianie nie sprzyja trawieniu … znudzonym bo wyjść się nie da a leżenie w łóżku przeraża każdego luda … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Gdy wieje została wyłączona

Wiater nadchodzi

„Już go czuję, muska mnie w kościach. Już mi wieje, w duszy nicościach. Już wiem, że będzie: szalał i przewracał. Już wiem, że w tym roku wcześniej się rozkłada. Już wiem, że wiatry przyjdą, może egzotyczne. Już wiem, że będzie … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Wiater nadchodzi została wyłączona

Kości

„Podobno wiecie, nie mięsko się liczy. Podobno ważniejsze, to na czym ono wisi. Podobno kościami, ścieżki brukowane, te, które prowadzą tam, gdzie wzywasz mamy. A ja wam powiem, że na kościach zupy. A ja wam powiem, że i galat i … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Kości została wyłączona

Gdy łzy…

„… gdy smutek. Gdy płyną policzków słonuszek. Gdy jakoś dziwnie mokro. Gdy w sercu ściska coś zbyt mocno. Gdy po prostu nie dajesz rady. Gdy świat ciśnie dla swej zabawy. Gdy już musisz gdy już nie możesz. Wtedy płyną słone … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Gdy łzy… została wyłączona

Wiedźma w kąpieli

„Ogólnie mówiąc, to moja jest ogniowa. Lubi się kopcić, palić też i słowa. Świeczki, piromanie, wszelkie ogniki, ale jak morze widzi od razu, mimo publiki, od razu chce do wody, nawet jak lodowata. Od razu pływanie, choć mała w tym … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Możliwość komentowania Wiedźma w kąpieli została wyłączona