Wypełzam

„Wypełzam na spacer,

garną się do mnie robale,

bzyczą i skrzydłami wieją,

namolne są mocno wcale.

Potem garść płatków z drzewa,

pewno owocowego…

opadło na mnie kołderką,

no dość chyba już tego.

Bo wtedy wpadłem w błotko,

po sam ogon chlupię,

oj było chyba zostać

w ciepłej mej chałupie?

Ale przecież na zewnątrz

całkiem jest intrygująco,

słonko podgrzewa emocje…

Ale czemu mi tak śpiąco?”

No zasypiam na Ptaszydle, jak gdzieś idziemy…

… ech! Nie da się inaczej.

Pamiętajcie o moich filmach!!! Są na youtube i FB.

Day 294 of teaching how to be a bear… Life is not a mystery until you step into chocolate factory

Dzień 294 uczenia jak misiem być… Życie nie jest zagadkowo-tajemnicze, dopóki nie znajdziesz się w fabryce czekolady!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.