Wiosenkowo

„Wiosenny spacer,

słonko w ogon grzeje,

poci się mi pupka,

a jedno ucho się śmieje.

Trawki mnie smerają,

kaszluje na mnie mucha,

myślę, że to miłosna

w powietrzu zawierucha.

Ludzie się liżą w porcie,

stykają się nosami,

obrzydliwie to wygląda,

ale wiosna z nami!

Na niebie ni chmurki

i choć mroźny wiater powiewa,

rozbieram się już z kurtki,

pokaszleć futrem trzeba!!!”

No niby słonko, a powiem Wam, że zimno…

… chyba wieje! A może i całkiem pierdzi jakiś lodowy smok?

Cóż… Ale lody były super! Pierwsze w tym roku!!!

Day 295 of teaching how to be a bear… I am so not stalking my fridge… I worship it!

Dzień 295 uczenia jak misiem być… Wcale nie nagabuję lodówki, ja ją czczę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.