Pierdziawka

„Na kamieniu siedzi Pierdziawka,

nie jest to kawka, nie jest zabawka,

ogólnie nikt nie wie skąd i co ona,

wiadomo ino, że w odgłosy dziwne uposażona.

Ogólnie w prutania i furtania,

lekkie bączenia, większe bulgotu doznania,

we wszelkie wiatru w ciasności wyziewy,

ona bogata jest, a z nią otoczenia akweny.

Jedni mówią, że fajnie iż nie pachnie,

że bez tego z uśmiechem znieść łatwiej

te pieśni dziwne, owe nagłaśniania,

ale co jeżeli ważne są jej wyzwania?

Co jeżeli w odgłosach jest jakaś tajemnica?

A może przepowiednia, może obietnica?

A może to ostrzeżenie?

Ech, nikt nie słucha.

Zasłaniają tylko nosy, a przecież nie czuć chucha?

Jakoś nikt nie chce poznać,

chociaż uśmiech w każdym wzbudza

Pani Pierdziawki z kamienia,

ech… zmyje ją pewno pierwsza burza.”

Jakoś tak z jednej strony wszyscy prą ku nieznanemu, a z drugiej…

… nie rozumieją.

Szkoda.

Day 324 of teaching how to be a bear… There are things which just make you… stay in bed!

Dzień 324 uczenia jak misiem być… Czasem sprawy trzeba przeleżeć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.