O co chodzi?

„O co chodzi w życiu?

Dla każdego o coś innego,

ten na przykład ino to, co lata,

tamtemu najlepiej ku płożącemu.

Ten to ino na słodkie,

tamten odda wszystko za słone,

ten na kwaśnym żyje,

a ten na pieprzu hoduje żonę.

Ten znowu ino w rude,

takie ma umiłowanie,

tamten blondynki tylko,

zwykle tak na śniadanie.

O co im wszystkim chodzi,

w gruncie rzeczy o jedno,

by się zwyczajnie na łeb nie lało,

a wieczorem

było gdzie bezpiecznie zrzucić giezło.

Bo seryjnie nie te fikimiki,

mają kiepski lans,

każdy chce szczęśliwości,

choć tak w miesiącu raz…

Niech ktoś szepnie na ulicy,

żem piękny, żem sam lans,

a już mi się codzienność uśmiecha,

nawet jak do dentysty czas!”

Co nie?

Bo te diamenty, złota wykręty i tak dalej, to kicha jest. Ciężki, zjeść się nie da i szpetny taki szlifowaniec…

Kamyk w morzu taki piękny i za darmo… a jak zdrowie jest i miejsce by upiec ciasto, to dobrze jest.
Najlepiej!!!

Day 326 of teaching how to be a bear… It is all in not loosing, not just in finding.

Dzień 326 uczenia jak misiem być… Nie chodzi o to, by znajdować, ale o to, by nie gubić.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.