O porankach

„Kręcę się w łóżku,

w końcu przecieram oczka,

siadam i szukam jakiegoś widoczka.

Za oknem sprawdzam jak tam chmurki,

jak ich włochate dziwne minki.

Potem na drzewa, na liście patrzę,

jak są suche, to po śniadaniu spacer.

I chociaż mam plany,

chociaż mnie nosi,

łóżko o posłuchanie prosi.

Swoim ciepełkiem mnie indaguje…

zostać w nim, no jeszcze chwilkę,

nie zasnę, zieeeew, wcale nie żartuję!!!”

Ech!!!

Czasem bym tylko spał.

Ale kto by za mnie kręcił filmy i pisał wiersze?

Day 327 of teaching how to be a bear… People usually have somehow everything. But they do not know how to live with it.

Dzień 327 uczenia jak misiem być… Każdy ma jakieś wszystko. Nie każdy jednak może z tym żyć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.