Miś-szafiarka

„Czasem to też nie wiem,

co na siebie włożyć.

Czy tamto złożyć,

przepasać, odłożyć…

Niby no wiem,

że we wszystkim mi ślicznie,

ale w tym tak rytmicznie,

a w tym znowu nostalgicznie.

Podobno dziś w modzie

to są szafiarki,

ciągłe zakupy,

foty i przymiarki.

Jedna założy na głowę kurę,

inna spod jajka wyłapi fakturę.

I tak sobie myślę,

patrząc na te durnoty,

że serio w rozumie

to macie jakieś kłopoty.

Bo kto to widział,

coby czas taki cały

ino ciuchy kogoś oblegały?

Że prawdę mówiąc

polotu w tym zero,

ino reklama,

z metek pareo!

A na dodatek,

Miś powie wam szczerze,

w tych dziwnych ciuchach

wyglądacie, jak z kosmosu zwierzę!!!

Tobie moja droga

widać platfusa,

a tobie z ust zwisa

jakaś zleżała mucha!

Bo ubierać się panie

to trzeba dla siebie!

I popatrzeć czasem,

czy lustra szlag nie bierze!!!”

Miś jest piękny. No tak jest i już…

Ale nawet Miś wie, że poprzeczne paski pogrubiają!!!

A niektóre buty dobre są jako podstawka pod doniczkę, a nie jako coś do chodzenia… zresztą, czy szafiarki chodzą, czy ino wiszą?

Day 411 of teaching how to be a bear… Everyone knows about life as much as they lived, and only knows it for themselves. The rest is only stupid talking!!!

Dzień 411 uczenia jak misiem być… Każdy wie z życia tylko tyle ile przeżył i to tylko wie dla siebie, cała reszta to durne gadania!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.