Chłodziarka

„Po pysiu leci mi

potu sprawka.

Gdzieś w zakusach

pluszu, mokra mżawka.

Całkiem mi się

wcale wszystko kręci,

jakoś bez schodów,

czuję się przy poręczy.

Jakoś tak się mieszam…

gdy nagle olśnienie.

Przecież me ogrzewanie,

ma odwrotne znaczenie.

I chociaż w uszach wieje,

chociaż łeb szaleje,

wolę migrenę i katar,

niż chłodziarki wyłączenie!!!

Bo jam polarny,

jam do gorąców niezdarny!”

Bleeee…

No tak, ciepło.

Ech!!! Bleeee?

Day 416 of teaching how to be a bear… It is normal to NOT like things and people!!!!

Dzień 416 uczenia jak misiem być… Bo po prostu można nie lubić i rzeczy i ludzi!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.