Żuczek Boromir

„A za mną ze szpilką,

za mną ktoś goni.

Chce mnie przyszpilić,

mnie chce zogonić.

Chce bym na ścianie

przez wielce wieki schnął,

bez dziczy bezpieki,

po prostu tam więdnął.

Ale nie wie, wredna gadzina,

że gdy mnie przyszpili

jego coś zodyma…

jego smród mój wielki,

jego smród mój cały…

Nie pozostawię mej śmierci,

bez tam smrodku chwały!

Ot natura sprytna,

ot mi natura miła,

mnie w niezłe gazowanie

choć śmiertelne,

jakoś tak uposażyła!”

Ptaszydło kiedyś bez przypadek takiego robaczka zgniotła…

I trzeba było ją prać!!!

Ha ah ahahahahahaaaa! Podejrzewam, że jak skunks cuchnęła.

Day 439 of teaching how to be a bear… Last piece of the pie can not be wasted. It has no calories, and huge amount of magic!!!

Dzień 439 uczenia jak misiem być… Ostatni kawałek ciasta nie może się zmarnować. Pamiętaj jest w nim najwięcej magii, a nic kaloriów!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.