Ważka Gandalf

„Lotem koszącym,

wcale nie wznoszonym,

przysiadłem sobie,

tak z daleka od żony.

Na małym patyczku,

w spokojności,

rozprostować chciałem

moje cudne kości.

A tu nagle oko,

a tu nagle aparat,

oj ci paparazzi,

spokoju nie dadzą mi zaraz.

Uśmiecham się najpierw,

najpierw zgrywam kotka,

pokazuję skrzydełko,

potem odwłok słodki.

A teraz atakiem,

teraz moje zębiska…

czerwona gula mi rośnie,

widzę jak z oka łza tryska.

Ha… już uciekają,

już oddalają się pośpiesznie,

mało nóg nie pogubili,

widać, jak lecą pociesznie.

Bo widzicie panowie i panie,

rozmiar to jedno,

ważniejsze rozmiarem władanie!”

Normalność.

A tak…

Ptaszydło chciało zdjęcia, wiecie i ważka go wystraszyła!!!

Day 440 of teaching how to be a bear… First what you have to do if you need a prince – catch some frogs!!!

Dzień 440 uczenia jak misiem być… Jeśli chcesz księcia, se żab najpierw nałap!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.