Pasikonik Dżejms

„Z krzaczka na krzaczek,

z kwiatka na kwiatek,

do tej zagadam,

tamtej się połaszę.

Z listka na listek,

ze ździebełka na źdźbło,

tamta mnie muśnie,

w tamtej wuj samozło.

A żona w domku,

w chatce z porośli,

wciąż coś gotuje,

wciąż się na mnie złości.

Jakby serio

całkiem się jej zapomniało

za kogo wyszła,

za kim się jej skakało…”

No tak…

Wiecie, czasem lepiej nie skakać.

Albo skakać wyżej!!! Ha ha ha!

Day 441 of teaching how to be a bear… There is nothing more divine than… a bar of chocolate!!!!

Dzień 441 uczenia jak misiem być… Nie ma nic bardziej boskiego, niż tabliczka czekolady!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.