Giez Boromir

„Jest końska pupa,

jest też i krowia,

wszystko jest fajnie,

tylko ten ogon!

Takie krągłości,

takie możliwości,

ale ten ogon,

nazbyt celny, nie chce gości.

Niby ten fitness,

niby dla zdrowotności,

ale tak naprawdę

dla pupy krągłości.

Tak w nią wcelować,

tak z całej siły,

giezem przecież jestem,

dla mnie to cel miły!!!

Mówią mi, że pupa,

to takie szowinistyczne,

a ja im na to tylko

gzykam optymistycznie.

Bo to jest moja pasja,

te dwie wielkie połówki,

dla mnie są one tym,

co dressing dla surówki!

To jest moje hobby,

to droga mego życia,

tylko wiecie ten ogon,

ech, trudna pasja bycia.”

Te robale…

No serio rąbnięte są!

Bzzzzzzz…

Day 447 of teaching how to be a bear… Loose your shorts from time to time!!!

Dzień 447 uczenia jak misiem być… Czasem po prostu trzba popuścić pasa!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.