Burzany

„Są takie morskie,

są i łąkowe,

wiecie burzany,

wzruszenia powietrzowe.

Nagle z niczego,

jakby z płuc trolla

biorą się w sobie

i atakują pola.

Machają trawą,

budzą też gałęzie,

oj nawet piasek,

oj ból oczu będzie.

Ale najfajniej

burzany robią fale,

wtedy serio

pływanie doskonałe.

I kto by pomyślał,

że to ino tlenik,

tak się nagle w moc ciężką

dziwnie odmienił?

Że to ino powietrze,

ogólnie niewidoczne,

a dokopać w dupsko

może bardzo znacznie.”

No właśnie…

A tak w ogóle, to czasem w sobie też mam burzany!!!

Takie… zapachowe!!! Ha ha ha!!!

Day 653 of teaching how to be a bear… Sometimes whole journey is just one step!!!

Dzień 653 uczenia jak misiem być… Czasem krok, to cała podróż!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.