Poniedziałkowo

„Myslałem o poranku,

że to niedziela,

że czasu mam sporo,

że w łóżku się powspieram.

Że tak zwyczajnie,

przelenię dzień cały,

dopóki budzik

nie załamał mej chwały.

Nagle poniedziałek

zza rogu się wyszczerzył,

plótł coś o tygodniu

wielkich, cudnych przeżyć.

Bredził o doznaniach

i różnych osiągnięciach,

rzuciłem w niego młotkiem,

nie zabrakło mu jednak zacięcia.

Bo jest w poniedziałku

siła oczywista,

która sprawia, że serio,

chce się radosnym dać w pyska!!!”

Hihihi…

A dziś piątek, więc sorry, ale weekend!!!

Wracajmy spać!!!

Day 656 of teaching how to be a bear… Yup, you got mouth! Keep them shut sometimes!!!

Dzień 656 uczenia jak misiem być… To, że masz usta, nie znaczy, że wciąż powinieneś gadać!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.