Maliny

„Nadal mi się wydaje,

że coś się nocą z nimi staje,

że coś się serio w nich przemienia,

że się zmienia.

Jakoś mam w sobie pewność,

że nim jasność obejmie dzienność,

że nim wszystko się dni od nowa,

że coś się chowa.

Po prostu wiem, że one zombiaczą,

że się w nich umarłe krasnale toczą,

że wszelkie w nich są dusze,

że jeść je muszę…

A potem wciąż ino ta rymowanka,

wierszowa taka, trochę piosewanka,

wiecie ta strofy, krwawe opowieści,

się w nich tyle dusz mieści.

I w kółko wciąż:

Która więcej malin zbierze?

Tej się serio… nie przebierze?

Się poplami, nie dopierze?”

IMG_1715

Hihihi…

IMG_1999

Malinki są smakowe, mają też robaczki, więc białko w pałerze!

IMG_2175

Hihihi!!!

IMG_5566

Day 778 of teaching how to be a bear… To help means to carry somebody’s bags, not explaining he should pack less!!!

Dzień 778 uczenia jak misiem być… Pomoc, to poniesienie komuś bagaży do domu, nie tłumaczenie, że powinien mniej brać!!!

IMG_5565

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.