Zbawienie

„Zbawię Cię!

Nie, no wiesz,

ja dziękuję.

Zbawię Cię!

Ale nie, nie trzeba,

nie potrzebuję.

Zbawię Cię!

A żesz idź mi z tym zbawieniem,

czyż nie zbawiłoby Ciebie milczenie?

Czy rozejrzenie się dookoła codzienności,

nie uczyniłoby małości w twej grzeszności?

Czy gdybyś zwyczajnie, skopał dziś ogródek,

nie odrzucałoby cię od burd i rozróbek?

Albo poatrz, taka fajna purchawka,

a drzewo jakie piękne, kwiatek niczym zabawka…

Odchodzisz? Serio?

Masz mnie za wariata?

Oj… jakże mi przykro,

dla Twego nieba strata to parchata.

Nie chciej mnie w swoim niebie,

bo ja we wszystko wątpię,

za dużo też marzę,

by mieć skrzydła i

siusiać z góry innym na twarze…”

IMG_3180

Hihihi…

IMG_3057

No właśnie!

IMG_3182

To tyle. Jest śniadanie?

IMG_4313

Day 840 of teaching how to be a bear… Always be close to a place, where you can ignore everything!!!

Dzień 840 uczenia jak misiem być… Zawsze miej koło siebie miejsce, w którym wszystko możesz olać!!!

IMG_4427

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.