Kiszonki

„Serio, no całkiem nie rozumuję,

dlaczego dobre jest to, co się psuje.

No takie ogórki, czy też papryczki,

kwaskowe mocne, dobre na prztyczki.

Albo kapustka, wiecie z marchewką

lepsza jest całkiem, gdy jest z kwaśną wlewką.

Albo buraczki, czy korniszony,

no w kwaśnym to każdy z nich jest wstawiony.

Ale tak serio, całkiem to prawda,

przecież to wielce zepsuta sprawa?

Zwyczajnie jemy to, co mutuje,

a potem od tego myślenie się nam nie buntuje.

Od takiej kiszonki i ładnie grają flaczki…

cóż, że pleśniowa, wiwat penicylinowe robaczki!!!”

IMG_6868

No właśnie.

IMG_6867

Jedzenie jest skomplikowane, co nie?

IMG_8184

Dobrze, że można jeść i o tym nie myśleć zbyt wiele!

IMG_8190

Day 865 of teaching how to be a bear… The best I love you? Sharing the tastiest with somebody!!!

Dzień 865 uczenia jak misiem być… Nic tak nie mówi: kocham cię, jak podzielenie się ukochanym smakołykiem!!!

IMG_8183

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.