Łabędzia cień

„… widziałem.

Nie był to sen.

Ja nie spałem.

Gdzieś tam na falach…

Upadły.

Cień łabędzia

wybladły.

Jego nie było.

Już nie żył.

Ktoś z niego wyżarł

serce i trochę trzewi.

On już na piasku.

Zdechnięty.

Kurde, wcale nie był taki maleńki.

Książę to był,

czy księżniczka,

czy z braci Andersena

wiecie, truchło prawiczka?

… widziałem cień.

Ale jego już nie.

Bo zdechły był całkiem.

I już nie na niebie.”

IMG_8630

No bleee trochę, ale wiecie…

IMG_7752

… natura!

IMG_9414

Ech! Marność nad marnościami i wsio marność.

IMG_7766

Day 1056 of teaching how to be a bear… When you have too many customers, only a nice fart can save your life!!!

Dzień 1056 uczenia jak misiem być… Gdy masz nadmiar interesantów, ino bąk może uratować ci życie!!!

IMG_8329

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.