Koty

„No raczej nie trawię.

Dla mnie są na myszy.

Nie mam żadnego w domu.

Ryj mi się do nich nie cieszy.

A już serio mnie wkurza.

Wkurza mnie szalenie.

Jak robota jest do zrobienia,

a oni, że kot na nich leży.

Że kot coś tam, więc nie mogą.

Że kot, to są usprawiedliwieni.

Wtedy zsyłam na nich smoki,

by się czuli podpaleni!

A miejcie sobie sierściuchy,

ja Wam w gacie nie zaglądam,

ale zaprzestańcie tej smuty…

To, że masz kota, nie znaczy żeś dobrym.

Żeś kocimmamom,

żeś kocimtatom…

alem go wykastrował,

wiecie, by nie śmierdziała mi kotem chata.

Serio, nie wiem czy dobrze

wszystko to zrozumiałem.

Kastrować swoje dzieciątko?!

Oj życie kocie, takie wspaniałe!!!”

IMG_6906

Mnie nie kastrowali…

IMG_6368 (2)

Ekh.

IMG_6349

Ale pluszak, to jednak wyższa forma inteligencji!!! LOL

IMG_6367

Day 1106 of teaching how to be a bear… Adventures in making are usually no fun at all!!!

Day 1106 of teaching how to be a bear… Przygody w momencie się przygodowania, najczęściej wcale nie są do śmiechu!!!

IMG_6406

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.