Wiatery wiatery wiatery!

„Gonił raz Wiatr Uparty za Misiem…

ot wiecie, miał takie widzimisie,

coby złapać małego pluszaka,

no i z nim dać za góry drapaka.

Ponieść Misia za morza i lasy,

niby wiecie, na takie wywczasy…

Ale na szczęście Miś kochał kamienie,

i wypchał sobie nimi kieszenie.

A ciężkiego pluszaka nie ruszy

nawet Orkan, co z wody robi pióropuszy!

Nawet ten wiater, co wielce niszczy i składa,

nie da rady, gdy w Misiu kamieni armada!”

Pomyślcie dzisiaj o Misiu, bo nad Wyspę – Bornholm – zawitał wielce mocny wiater… i Misio trochę się boi.

Co prawda w domku Wiedźma Wrona Poganka ma masę kamieni, ale i tak nie chcemy skończyć jak Dorotka Srotka i toto szczek Toto!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.