Co mi w uszka wpada?

„Co mi w uszka wpada?

Myśl może, muszka,

dziwna słowna zwada?

Głos jakiś, wiatrem niesiony.

Krzyk wrony.

Dwa gawrony.

Śpiew morza, rozbujanego.

Samochód w prawo.

Samochód w lewo.

Drzew poszum, ptaków śpiewanie.

Krzyk kogoś, kogoś miłowanie.

Muzyczka, jak dla mnie za skoczna.

Ślimaka tupot, jeża, mysioskoczka?

O szyby deszczu stukanie.

Czyjeś marzenie, czyjeś chrapanie.

Rozmowa taka, całkiem nieoczywista.

Przekleństwo, które rzucił cyklista.

Trochę oddechu, trochę oszołomienia.

Jakieś dziwne odgłosy, chyba trawy koszenia?

W uszka mi wpada, całkiem wiele.

Co w głowie zostaje?

To, co mówią przyjaciele!!!”

IMG_7641

No dużo wpada.

IMG_2115

Nie znaczy to, że obchodzi… co nie?

IMG_1985

Bo czemu mnie ma obchodzić?

IMG_3534

Day 1460 of teaching how to be a bear… When you are sleeping, not only everything is possible, but there are no consequences!!!

Day 1460 uczenia jak misiem być… Gdy śnisz nie tylko wszystko jest możliwe, ale i nie ma kar!!!

IMG_4274

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.