Brudne okna

„Lubię brudne okna,

wiecie z pajęczynkami,

deszczem poznaczone

oblepione kurzami.

Okna odrapane,

całkiem niemalowane,

z zawiasami pordzawiałymi,

okna trochę oślepione.

Lubię, jak przez nie światło

w dziwną dzikość przełazi,

i lubię sobie w nie patrzeć

bo mieszkaniec mnie

przecież nie zwyrazi.

Lubię, bo są tajemnicze,

wiecie patrzą, ale nie pokazują,

jakby w tym dziwnym świecie,

tylko one się buntowały.

I lubię jak są różne,

jak różnie światem czarują.

Lubię, jak rzucają zajączki

albo jak się inaczej czują.

Lubię jak są milczące,

jakby wcale a wcale

nie dotykało ich słońce,

takie są doskonałe.

Lubię je, bo są różniste.

Lubię, bo artystyczne.

Ale swoje mam czyste,

bo zewnętrze ma śliczne.

Na tamte lubię popatrzeć,

swoje szmatką przecieram…

Bo zza brudnych szybek,

świat widzieć niełatwo.”

IMG_1172

A wy?

IMG_9728

Myte, czy nie myte?

IMG_1171

A może szorowane?

IMG_1087

Day 1508 of teaching how to be a bear… Strength and masculinity are not synonyms!!!

Day 1508 uczenia jak misiem być… Siła i męskość nie są synonimami!!!

IMG_1083

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.