Szogun wyspowy

„Taki wojownik,

wiecie no siogun.

Wielce waleczny,

ogólnie pomór.

Wódz nad wodzyma,

wszelako mistrz.

Do walki poprowadzi

choć może nie dziś.

Bo ten jest niewielki,

wiecie spomiędzy krasnali,

ale gryzie po kostka,

bo waleczni choć mali.

Śliczne ma wdzianko,

ogólnie heros.

Lubi herbatniki,

a czasem i zje gyros,

Ogólnie mówiąc

artysta bicia w mordę.

Szabelki też ma,

choć kocha swą procę.

Szogun ma na imię,

nie bacząc na wymowy.

Uważa on przecież,

iż inny jest, bo wyspowy.

A więc jeśli coś nagle

was w dupsko uchapie,

gdy leżycie w trawie,

na skale się gibacie.

To mocno nie klepcie.

On pewnie nie chciał.

Lub swe umiejętności waleczne

na was wiecie, wspominał.

Po prostu się ruszcie.

Ruszającego się nie zżera.

Ogólnie mówiąc waleczny,

ale i zabawna z niego cholera!!!”

Hihihi.

Bo my dziwy mamy na Wyspie.

Serio!!!

Day 1536 of teaching how to be a bear… In fact there is the same amount of possible and same of impossible!!!

Day 1536 uczenia jak misiem być… W końcu tak wiele jest możliwe, jak wiele jest niemożliwe!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.