Kokosowe morze

„Niby to północ jest,

niby wiecie Bałtyk,

a skorupy kokosowe

pływają w nim jak statki.

Ślicznie wyczyszczone,

ogólnie dzieła sztuki,

malutkie i średnie,

wiecie skorupki.

Niby takie domeczki,

jakby wiecie żółwiowe,

a jednak coś w nich innego,

wiecie pomruki egzotycznowe.

Mam jedną taką w domku,

czasem sobie myślę,

że wiele ona przeszła,

że coś w niej szumi i błyszczy.

Że inne w nich historie,

wiecie inne opowieści,

przyłożę ją do ucha,

może mnie historią mnie popieści?

Może niczym muszelka,

wiecie trochę zaszumi

i podeśle mi obrazy,

od których mi w głowie zadymi?”

No wiecie…

Może to tak działa?

Może?

Day 1539 of teaching how to be a bear… We so often do not fight anymore for this what we love, but this what has labels!!!

Day 1539 uczenia jak misiem być… Już tak często nie walczymy o to co kochamy, ale o to, co ma metki!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.