Stół

„Stół sobie stoi,

dwa krzesła ma,

złożony parasol

go nie ocienia.

Stół sobie stoi,

wiecie tarasowy,

na śniadaniach o wschodach,

na kolacyjne zachody.

Stół sobie stoi,

ale kurde wieje,

ucieknie mi kanapka,

kiełbacha mi zwieje.

Stół sobie stoi,

na nim kwiatuszki,

wiecie, ozdobny taki,

niczym z artystycznej wydmuszki.

Stół sobie stoi,

na zimę jak miś,

spać sobie idzie…

do szopy ot tak.”

Ech…

Jesień.

Fajnie jest.

Day 1560 of teaching how to be a bear… Live… you will do nothing without life!!!

Day 1560 uczenia jak misiem być… Żyj… bo bez tego i tak guzik zrobisz!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.