Meduzy

„W tym roku w Kołobrzegu

chyba mają zebranie,

bo u nas ich mało,

wiecie, jak na chorowanie.

No i ja się cieszę,

serio mnie przerażają

one pływające cycki,

co macki mają!!!

Może i to feminizm,

może równouprawnienie,

w końcu jest młot ryba,

czemu więc nie piersiowe stworzenie?

Ale jak leżą na piasku,

w zachodzącym słonku,

to piękne z nich stworzenia…

choć zdechłe na końcu.”

No serio.

W tym roku u nas ich mało, a z naszej strony Wyspy w ogóle.

Fajnie!!! Chełbie może nie straszne, ale mnie nerwują.

Day 1568 of teaching how to be a bear… Human stupidity has no boundaries, because you can not narrow it down!!!

Day 1568 uczenia jak misiem być… Głupota ludzka nie ma granic, bo zwyczajnie się jej ograniczyć nie da!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.