Jesień

„W ogrodzie bałagan,

znaczy sprzątania.

Tutaj przycinanie

tutaj wyrywania.

Tu coś zostawią,

bo zima nie spsuje.

Tam znowu przykrócą,

bo tak lepiej owocuje.

Tu trawę skoszą,

tam jej dosypią.

Drzewka ogacą,

a te znowu w ziemi utupią.

Wszelakie prace,

a ja nadzoruję,

bo ktoś wiecie musi…

gdy inny ktoś pracuje!!!

Inaczej jak?

Jak inaczej być ma?

Gdy ktoś pracuje,

ktoś kierowniczo stanowić się ma.”

Hihihi…

I łap nie brudzić.

No sorry, ale za małe mam łapki i za słodkie do pracy!!!

Day 1589 of teaching how to be a bear… Never tell me what is obvious or I already know, it pisses me off!!!

Day 1589 uczenia jak misiem być… Nigdy nie mów mi tego, co już wiem lub logiczne, bo wkurwia mnie to!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.