Nad morzem jesienią…

„Glony się rumienią.

Rumienią się porosty.

Wszelakie też odrosty.

Żółcą się kamienie.

Czerwienią glonów płomienie.

Niebieszczą wciąż jednak wody,

bo choć jesień,

niebieski nie wychodzi z mody.

Złocą się mocno piaski.

Bielą też, białaski.

Są nasionka brązowe.

Gałązki jasne, wodowe.

Są zamorskie skorupki.

Z nutą kokosowej wódki.

Ale przede wszystkim czerwienie.

Płomienie traw, słomiane goldenie.

Po prostu wiecie… jesienią

nawet nad morzem wszystko się zmienia.

I tylko spacery wciąż stałe.

A dla niektórych i kąpiele…

bardzo krzyczałe!!!”

Ech…

Ale dziś wieje.

STRASZNIE!!!

Day 1596 of teaching how to be a bear… Only the one truly hurt can get other human being!!!

Day 1596 uczenia jak misiem być… Tylko człowiek do końca zraniony może zrozumieć innego człowieka!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.