Wieczorki

„W kubeczki niebieskim,

szklanej mroźności

leży sobie świeczka

i światełkiem mnie gości.

Na talerzu ciasteczka

w kubku paruje herbatka

zdała by się kanapeczka

ale nie rusza mi się łapka.

Nie rusza mi się główka

nie rusza korpusik

wszystko we mnie zasypia

bo zima idzie, więc musi.

Ale na razie to jesień

więc kurde trza się ruszyć

ale może później

aż się dzień trochę przebudzi.

Aż szarość trochę przejdzie

a jak nie, to może jutro

w końcu czas w miejscu nie stoi

i wszystko miłe trwa tak krótko!!!”

No…

Naprawdę.

Bardzo krótko.

Day 1614 of teaching how to be a bear… Finally, every leaf will fall off!!!

Day 1614 uczenia jak misiem być… Każdy liść w końcu kiedyś spadnie z drzewa!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.