Szklany listek

„Nie jest to wiersz

Sylvii Plath,

ale widziałem go

listkowy kształt.

Zprzymrozkowany

wielce brzozowy,

choć wyrośnięty,

wciąż żółto-brązowy.

Ale to nie był już on,

nie drzewa świat,

ale oszklenie,

niczym u Plath.

Cudowne kształty

łatwe do zniszczenia,

ot samym oddechem,

gestem przytulenia.

To już nie liść,

to sztuka lodowa,

szklanie ulotna…

gotowa

niegotowa.

Widziałem liść szklany

o kształcie właściwym,

no ale szklany…

czy więc

nieprawdziwy?”

Szroni się świat.

Zima mogłaby być fajna.

Chciałbym…

Day 1628 of teaching how to be a bear… Even when it is stormy a calm place can happen!!!

Day 1628 uczenia jak misiem być… I podczas burzliwej nocy zdarzyć się może nieburzliwe miejsce!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.