Grudzień

„Pudło mam na dzień,

dzień każdy grudnia.

A w nim pojemniczki,

by otworzyć je, gdy smutno.

Po dwa na dzień każdy.

Po dwa na łapkę.

Choć cztery mam przecież,

może jednak na dostawkę…

Pudło mam wiecie,

taki kalendarz,

Ptaszydło je zrobiło,

taki z niej krętacz.

By oną świąteczność

jakoś przedłużyć.

By było inaczej,

choince się zasłużyć.

Niby pamiętam,

cośmy tam wpychali…

ale zapomniałem,

więc może każdy dzień będzie wspaniały?

Może i się uda

mieć uśmiechy jakieś,

bo życie kopie w dupkę…

nawet pluszowego czasem trzaśnie.”

Seryjnie. Przez cały rok Ptaszydło do pudła pakowało różne rzeczy z numerkami.

Ale w końcu zrezygnowaliśmy z numerków, Masław się dołożył też!

I teraz otwieramy co rano dwie paczuszki. Baja!!

Day 1634 of teaching how to be a bear… Miracles do happen. But to often they happen to others!!!

Day 1634 uczenia jak misiem być… Cuda istnieją. Zbyt często jednak przytrafiają się innym!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.