Sylwester

„A ja mam go gdzieś.

Strzelają,

a ja boję się.

Jeść i pić zbyt wiele

to ja mogę codziennie.

Nie potrzebuję do tego

pozwolenia od pierwszych w rzędzie.

Serio go nie lubię.

Ptaszydło go nienawidzi.

No i jeszcze ta perspektywa,

że w godzinę wszyscy starsi…

prawdziwie.

Ble, fuj, nie chcę.

Zmuszają mnie!!!

I nic na to poradzić nie mogę.

Zabawy też głośnej nie lubię,

bo nie.

Tańców ni strojenia się,

pieroga sobie zjem…

Tłoków nienawidzę.

A co, wolno mi.

Ludzi dziwnych, napuszonych,

dziwnie dumnych,

że coś nowego zaczyna się.

Wyglądam przez okno

i nic…

się nie zmieniło,

w potfelu nie przybyło.

Kilosów nie ubyło.

Nie… mam to gdzieś.

W rołhula se wsadzcie.

He!!!”

No i tyle.

A nowy rok mnie przeraża.

No co…

Day 1659 of teaching how to be a bear… Someone’s imperfections can be your perfections!!!

Day 1659 uczenia jak misiem być… Czyjeś niedoskonałości mogą być czyimiś doskonałościami!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.