Smutny zajączek

„Szarutek miluni.

Ostatni na półce.

Na pudełku piszą:

grzać w mikrofalówce.

I kątem oka

widzę Ptaszydło.

Widzę jak rusza,

jak się wspina, bo mikre…

Jak drapie paluchami

metalowe szczebelki

i wiem już dosadnie,

ryk będzie wielki.

Bo przyjdzie Masław,

oczami przewróci.

Ale czy coś powie?

Hmmm? Może jednak się zasmuci.

Może zobaczy,

w tych brązowych ślepiach

kolejnego wiecie

dla rodziny kolesia?

No i już jedziemy

z Przypadkiem na kolanach.

Trochę wystraszony,

ale u nas nie ma

mikrofalówkowych mian.

Się nie bój młody,

dobrze ci będzie.

Czasem może szalenie,

ale na zdrowaśki do pieca nie pójdziesz!!!”

Hihihi.

No mówię wam, ostatni dzień roku, a ona znajduje pluszaka w potrzebie.

Ci ludzie to okrutni są… plusza do mikrofali. Pomijając już fakt zła mikrofali, to taka Anielka, Janko Muzykant i tak dalej…

Day 1663 of teaching how to be a bear… Everyone can be merry and „holidaylly”, when feels such need!!!

Day 1663 uczenia jak misiem być… Bo przecież każdy se świętować może kiedy czuje taką potrzebę!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.