Song spożywczy

„Jeść jeść chcę,

kup mi jeść.

Kiełbaskę,

może ich sześć?

I jeszcze

chyba szyneczkę.

Bułeczkę.

serniczek,

babeczkę?

Może struclę,

pierniczki z posypką?

A może ino

posypki pudełeczko?

A może lukier?

A może serek?

Że papryczki?

Nie, papryczek nie biere!!!

Może ziemniaka,

ale ino z boczusiem.

Może placka?

Ale ino z kruszonki kożuchem.

Może i torta,

może tylko ciastka…

tralala la la la,

słuchaj brzuszka,

mam w nim basy!!!”

No wiecie.

Czasem trudno się zdecydować.

Ale zawsze warto sprawę przemyśleć!!

Day 1667 of teaching how to be a bear… Nothing is so good for you like moving your ass, or somebody’s else one!!!

Day 1667 uczenia jak misiem być… Nic tak dobrze nie robi, jak ruszenie swojej dupy, a czasem cudzej!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.