Ser

„Śmieje się koleś do sera,

bo ten wiecie dziury ma,

więc jak się tak do człowieka otwiera,

temu w duszy gra.

Może i zębów nie ma,

ale ostro umie grać.

Na patyczku z orzeszkiem,

wot przeszłości smak.

Ale wiecie ten koleś,

wciąż się do ementalera

szczerzy mocno, recholi,

jakby mu było tego trzeba.

Jakby nie o ser chodziło,

ale właśnie o dziury.

Jakby one były najważniejsze,

jakby nie żółtość,

co topić się lubi…

Czy dziury się śmieją do ludzi?

A nie wiem, spytajcie psychicznych.

Ja jestem tyko misiem,

do mnie się śmieją

nawet talerze tych kosmicznych!!!”

Hihihi.

No wszystko się śmieje do Misia!!!

A czemu nie miałoby?

Day 1671 of teaching how to be a bear… Sometimes only the one who knows when to surrender, really wins!!!

Day 1671 uczenia jak misiem być… Czasem tylko ten, który wie kiedy się poddać, naprawdę wygrywa!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.