Na horyzoncie drzewa

„Gdzieś tam w oddali

na horyzoncie drzewa.

Gdzieś tam daleko

choć i blisko je mam.

Wiatrom się kłaniają

wszystko obserwują.

Stare są i mądre

często dyskutują.

Może ich nie słyszysz

bo nie podejdziesz bliżej.

Błota się boisz

zresztą, hipermarket bliżej.

Już nie macasz kory

i liście cię nie zachwycają.

Już nie znasz ich nazw

czy też jaki zapach mają…

Na horyzoncie drzewa

na horyzoncie wszystko.

Są tam i marzenia

a powinny być blisko.

Na horyzoncie wiele

zbyt wiele by to utulić,

a przecież potrzeba

drzewa, myśli czulić…

Na horyzoncie drzewa…”

No co.

Romantycznie, co nie?

Ekhm…

Day 1689 of teaching how to be a bear… Not every candle is here to burn to the end!!!

Day 1689 uczenia jak misiem być… Nie każda świeca jest tu po to, by wypalić się do końca!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.