Wielkie sprzątania

„Okna i drzwi,

podłogi i ściany,

dywany, skrzydło ćmy.

Truchełko robala,

wielka kałuża.

Wymyta podłoga,

śliska połyskliwa.

Teraz trzepanie,

odkurzanie, ścierania.

A może i drapanie?

A może i malowanie?

Może też doniczki,

albo świeże kwiaty?

Może i kosz przetrę

w śmieci przebogaty.

A może wiecie i zmiotka,

a może i szufelka?

Kurcze przejadę się na miotle,

może i z niej raperka?

Coś sobie ponucę,

wiecie do sprzątania,

by przetrzeć wszystkie półki,

wyrzucić stare ubrania.

Zjeść co przed terminem,

oprzeć się temu, co po…

no w końcu jestem misiem,

wciąż tkwi we mnie żarłok!!!

Ale czemu sprzątam?

Może oszalałem?

Nie… ja tylko wiecie,

tak fantazjowałem!!!”

Hihihi.

No bez przesady.

Ale świetnie nadzoruję człowieki!!!

Day 1691 of teaching how to be a bear… The problem is, that the best may in fact be a step away from you!!!

Day 1691 uczenia jak misiem być… Problem w tym, że najlepsze zawsze może być o krok od ciebie!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.