Pietrucha

„Na plaży leży

zimowej… pietrucha.

Nie natka wcale

ino korzenia grucha.

Leży sobie nadgryziona

zamarznięta lekko.

Leży sobie i milczy

obrażona nieletko.

Chyba z rosoła uciekła,

wiecie buntowniczka,

jak się dowiedziała,

że gotuje wegetarianiczka!!!

A może jedna dlatego,

że oka były małe?

Bo z tymi pietruchami,

to wcale niełatwo, wcale!!!

Bo pietrucha to korzeń,

który jest podejrzany,

sami na nie spójrzcie…

jakby twarze, kończyny,

a może to moje omamy?

Omijam więc pietruchę,

uciekam po mrożonym piasku.

A niech se leży i tyle,

nauczy,

że nie wszystko dla pietruch blasku!!!”

No serio była tam.

Wielka pietrucha…

Kurna, a może pasternak?

Day 1700 of teaching how to be a bear… Sometimes your all life is digging, and still no path to China in a sight!!!

Day 1700 uczenia jak misiem być… Czasem kopiesz całe życie, a i tak drogi do Chin nie ma!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.