Wiosna?

„Przebiśniegi mnie dzisiaj

na spacerze zaatakowały.

A ranniki, prosiaki

only im pomagały!!!

I krokusa widziałem,

kurna no zgroza.

Tylko kilka sopeli

przy trawie żem dorwał.

Tylko wiatr zimny,

tylko wiecie zmyłki…

jakby zimy już nie było,

a przecież luty wciąż gibki!!!

Przecież dopiero lekko po połowie!

No weźcie, no weźcie,

jeszcze mi po snestormie!

Śnieżyce, bałwany,

zamarznięte akweny.

Kształty sopeli wszelakie…

tęsknię i za nimi!

Tak to jest z uzależnieniem.

Tak to jest już z miłością,

że bez pewnych rzeczy,

nie da się żyć z lubością.”

No tak.

Zima…

Ech… płakusiam.

Day 1709 of teaching how to be a bear… You may be surprised how many things and matters, can be just walked over and out!!!

Day 1709 uczenia jak misiem być… Może cię zaskoczyć, jak wiele rzeczy i spraw da się wychodzić!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.