Dzień Kobietów?

„No był wczoraj

ten Dzień Kobietów.

Wiecie: rajstopów,

goździków i bukietów.

Wierszyków, apeli,

całego szaleństwa…

a czy ktoś pamięta,

że to ważna kwestia?

No wiecie ogólnie,

baby są istotne,

niby wszyscy to wiedzą,

a one wciąż dostają mniejsze stopnie.

Wciąż są poganiane,

wciąż te wymagania…

a nawet ósmego marca

nikt nie chce dać im banana.

Kwiatka, prezent jakiś,

no wiecie, chociaż kartkę…

Bo gdzie równouprawnienie?

Gdzie męskie party?

Kochajcie swoje babeczki,

nim zrobią się starsze.

Bo starsze są mądrzejsze

i łatwiej się odszczekiwują,

a i laską łatwiej

wiecie, przypierniczują!!!

Kochajcie je jakiekolwiek.

Kochajcie za to, że są,

a potem obchodźcie z nimi Dzień Misia,

bo przecież bez misiów

to wiecie, nikt nie jest sobą!!!”

A jak…

Ja dałem Ptaszydelcowi tulipańce i cicho byłem. Maks możliwości!!!

Serio!!!

Day 1727 of teaching how to be a bear… Looking for guilt in others is always taking your own punishment in time!!

Day 1727 uczenia jak misiem być… Szukanie w innych winy jest zawsze odwlekaniem własnej kary!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.