Czasem…

„Czasem się tak boję,

że wszystko znikie.

Zapas czekolady,

albo Ptaszydłu pikle.

Albo dach nad głową,

no i moje łóżeczko.

Zniknie bezpieczeństwo,

Skalniaka braterstwo.

Znikną moje myśli,

znikną mi i słowa…

Czasem tak się boję,

że aż mam duszną głowę.

Czasem aż mnie dusi,

czasem aż mnie mrowi.

Strach to jest rzecz straszna,

wiedzą i w Nairobi.

Boję się, że zniknie,

wiecie mi Ptaszydło.

Masława nie będzie,

bo mu życie ze mną zbrzydło.

Czasem się tak boję,

czasem aż zapłaczę…

czasem nawet pluszak

wie, że świat wiele znaczy.”

No czasem nawet ja…

Tak wiecie, się boję.

Wcale nie jestem chyba taki twardziel na jakiego pozuję.

Day 1747 of teaching how to be a bear… Not always listening is a good answer for someone’s babbling!!!

Day 1747 uczenia jak misiem być… Nie zawsze słuchanie to dobra odpowiedź na czyjeś pytlowanie!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.