Wiosna

„Chyba jest?

Choć nie wiem.

Liści na drzewach nie ma.

Dołem tylko krokusowy heaven.

Kokorycz nie kwitnie.

Choć to maj za rogiem.

Zawilce wciąż śpią.

Fołki, ino bokiem.

Są za to hiacynty,

ale brak forsycji.

A ja wciąż apetyt

mam raczej zimniczny.

Co się dzieje na Wyspie?

Czemu słonko mnie boli?

I wciąż one mgły…

deszczów brak, suchość mnie muli.

Dziwnie jest,

lecz nie raz pierwszy.

Dziwnie,

lecz wierzę naturze.

Jeśli luszie nie spieprzyli,

może nas jeszcze uratuje?

Ale widzę drzewa,

leżące na ziemi.

I płakać mi się chce,

gdy lasów wciąż mniej na ziemi.”

No serio.

Tak smutkuję.

Mocno.

Day 1770 of teaching how to be a bear… A usual poop has a lot of truth inside!!!

Day 1770 uczenia jak misiem być… Gówno wiele prawd ci powie!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.