Niepewność

„Jest we mnie.

Dziwna niezgłębiona.

Jątrząca, aspokojna.

Strasznie rozbudzona.

Siedzi i mnie kopie.

Wiecie tak w bebeszki.

Siedzi i mnie męczy.

Jakbym zjadł orzechy.

Dziwna ona niepewność.

Całkiem niemisiowa.

Taka mocno obca.

Wiecie, alienowa.

Niepewność do życia.

Niepewność do kroków.

Niepewność, co pyta,

czy zjeść kotlet czy rosół.

Jakby nie wiedziała,

że dla Misia musowo

wiecie oba dania,

a nie wybierz sobie!!!

Gdzieś mam tą niepewność.

Też się usadowiła.

Niech lepiej spiernicza.

Nie jest dla mnie miła.”

Ech…

To pewno ta wiosna tak na mnie działa.

Strasznie.

Day 1771 of teaching how to be a bear… Fresh grass is so soft, but a fresh poop so much softer… the problem is with smell!!!

Day 1771 uczenia jak misiem być… Najmiękciejsza jest świeża trawka, ale o wiele miękciejsza świeża jest kupka, ino zapaszek nie teges!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.