Łódki

„Jeszcze nie na wodzie,

jeszcze się nie kolebią.

Brzuchy wygrzewają

i do siebie szepczą.

Szepczą tak o falach,

o rybnych wyprawach.

O ludziach, co wiosłami

pchają je od dawna.

Jedne całkiem stare,

poorane bruzdami.

Pokazują kolejne

kolory warstwami.

Inne błysk nowości.

Nawet nie drewniane.

Oj łódki, łódeczki,

nad morzem spotykane.

Wciąż jeszcze nabrzeżne.

Wciąż jeszcze nie sezon.

Ale zaraz napęcznieją

od soli wezbrą.

Zaraz będą sieci

i kijów moczenia.

A potem i skakanie

w celu ludzi zamoczenia.

Znowu będą fale.

Znowu będą sztormy.

I morza szemranie.

I Neptun… zboczek,

ale dla nich taki dobry…

Jeszcze tylko chwila.

Jeszcze ino mgnienie.

Pośpią sobie jeszcze,

a potem pławienie!!!”

Ech… może ja bym tak jak łódka pospał?

Ale ludzie chorują.

Ech, trza się opiekować. A kto się zopiekuje Misiem? No kto?

Day 1772 of teaching how to be a bear… A garden is a picture of a human trying to subdue nature. Weeds are always there!!!

Day 1772 uczenia jak misiem być… Ogród to obraz człowieka próbującego podporządkować sobie naturę. Chwasty zawsze w nim są!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.