Pies rudy

„Na spacerze w porcie

psa zapoznałem.

Rudzielec wiecie taki

nogi długie miała.

No dobra, chyba suka,

ale to też pies.

Najpierw mnie przestraszyła,

a potem wiecie… cześć.

Wielce taka przyjazna,

o Masława się czochra,

a on wiecie zdziwko,

myślał, że mu portki osra.

Albo li co gorsza,

kolanka poogryza,

bo szczupła taka,

wiecie, linię trzyma.

Widać się Tubylcami

no raczej nie żywi.

Może na turystów

czeka, onej chwili.

Może i smaczniejsi,

wiecie inne mięsko.

A może jak ja,

woli podane dańsko?

Fajna była serio,

całkiem cudna psinka,

ale iść musiałem…

a ona w porcie była.”

Serio serio serio…

Ech, psy są czadowe.

Jak nie rzucają się na nas i nie gryzą.

Day 1773 of teaching how to be a bear… Mostly worst you can do is sink into politic!!!

Day 1773 uczenia jak misiem być… Najczęściej najgorsze, co człek zrobić może, to zatopić się w polityce!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.