Pajęczyny

„U powały młyna zwisają,

wielce we mnie strachy wzbudzają.

Ogólnie mówiąc przerażenie,

bo coś w nich śpi, chrapie szalenie.

Może to wiecie są potwory,

co całkiem się nie boją zmory?

A może zapomniane turysty,

co na Wyspie zostały na czas przyszły?

A może wiecie, to plan filmowy

i aliena kręcą odcinek nowy?

Albo co gorsza pajęczaki,

co zjedzą mi żarło prosto z paszczy?

Albo co gorsza plemię teściowych,

przez co misie nie mają człowieków z głowy?

Patrzę się na nie i lęk mnie spowija,

oj chyba się unoszę,

coraz bliżej kokon, gdzie moja szyja…

… nagle wszelkie strachy

mnie opadają.

… nagle nic już nie jest znajome,

nagle jestem bez głowy…

Oczka wciąż mam zamknięte.

Nie chcę widzieć co się dzieje,

odchodzą ode mnie rzeczy niewstrętne.

A one wciąż tam łopocą.

Kokony pajęcze,

strasząc nowych nie tylko nocą.”

No serio.

Nie polecam.

Ale miejsce śliczne.

Day 1776 of teaching how to be a bear… Not every wind is refreshing, not every flower smells nicely!!!

Day 1776 uczenia jak misiem być… Nie każdy wiatr odświeża, nie każdy kwiat pachnie ślicznie!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.